Żużel. Tak szef FIM mówi o powrocie Rosjan! Wymowny głos Jorge Viegasa (WYWIAD)

3 tygodni temu

Rozmawiamy podczas 7. rundy tegorocznego cyklu Grand Prix w Łodzi. Jakie wrażenie robi na Panu stadion oraz same zawody?

To pierwszy raz, gdy jestem w Łodzi i szczerze przyznam, iż jestem zachwycony. Pierwsza impreza to zawsze test i organizatorzy zdecydowanie zdają egzamin. Nauczyłem się choćby wymawiać nazwę miasta Łódź i chyba idzie mi całkiem nieźle (śmiech – dop.red.). To fantastyczny wieczór, który pokazuje jak dużą moc ma żużel w waszym kraju. Stadion jest duży i nowoczesny, a atmosfera wspaniała.

Który z zawodników najbardziej zaimponował Panu podczas turnieju?

Mamy dziś wiele bardzo ciekawych wyścigów, więc trudno wybrać jednego zawodnika. Kibicuję wszystkim i cieszę się z wielu wyjątkowych wyprzedzeń podczas tego turnieju. Zwracam szczególną uwagę na kogoś innego. Na polskich kibiców. Świetnie się bawią i widać, iż kochają ten sport. Mamy pełne trybuny, piękne obrazki. Dla nich warto pielęgnować tę dyscyplinę jaką jest żużel.

Żużel. Kurtz jasno o dorwaniu Zmarzlika! „Nie przestałem go gonić!” (WYWIAD) – PoBandzie – Portal Sportowy

Żużel. GKM czy Motor – dla kogo ostatnie miejsce w play-off? Ekspert nie ma wątpliwości! – PoBandzie – Portal Sportowy

Musimy dopytać o temat, który w ostatnich tygodniach wrócił i rozgrzewa całe środowisko, czyli powrót zawodników z Rosji do cyklu Grand Prix. Jakie jest Pana zdanie w tej kwestii?

Przede wszystkim chcę powiedzieć, iż najważniejsze będzie wrześniowe spotkanie FIM. Podczas obrad, które realizowane są cztery razy do roku, o dalszych ruchach zdecyduję ja, a także zarząd FIM. Tam zapadną najważniejsze decyzje. Mam jednak pytanie. Czy coś zmieniło się w ostatnim czasie?

Żużel. Sparta ma wielki talent! Kasprzak mówi, iż to będzie… mistrz świata! – PoBandzie – Portal Sportowy

Ma Pan na myśli zmianę w podejściu do zawodników w kwestii startów na Igrzyskach Olimpijskich?

Nie to mam na myśli. Żużel zresztą nie jest dyscypliną olimpijską. Rosja cztery lata temu zaatakowała Ukrainę i dlatego zdecydowaliśmy się na sankcje. Czy coś zmieniło się w kwestii wojny?

Nie, wciąż się ona toczy.

Właśnie. Dlatego proszę śledzić wrześniowe obrady FIM. Zobaczymy, jak się one potoczą.

Kolejna istotna kwestia to zaskakujące pogłoski o tym, iż zawodnicy startujący w Grand Prix mieliby już niedługo nie mieć możliwości łączyć tych zawodów z cyklem SEC czy też choćby Drużynowymi Mistrzostwami Europy. Co Pan o tym sądzi?

Jedną kwestią są Mistrzostwa Świata, a inną Mistrzostwa Europy. Ja nie widzę większego sensu w tym, żeby zawodnicy zakwalifikowani do Grand Prix ścigali się też w Mistrzostwach Europy. Chcemy, aby Mistrzostwa Europy były dla zawodników możliwością na zdobycie doświadczenia, które pozwoli im awansować do Mistrzostw Świata. jeżeli jadą tu i tu, to zabierają często miejsce młodszym zawodnikom, którzy mogliby się pokazać. Nad wszystkim jednak dyskutujemy. Zależy nam na tym, żeby w różnych zawodach startowali różni zawodnicy.

Żużel. Szczere wyznanie Pawlickiego! Tak mówi o ofertach innych niż z Unii Leszno! – PoBandzie – Portal Sportowy

W ostatnim czasie sporo mówi się także o poszerzaniu Grand Prix o nowe lokalizacje. Richard Coleman, promotor cyklu, poważnie myśli o zmaganiach we Włoszech czy Hiszpanii. Co Pan na to?

Szczerze go do tego namawiam, aby ta mapa cyklu Grand Prix była jak najbogatsza. Cykl musi być w jak największej liczbie miejsc, ale też wyjść poza Europę. W końcu to są Mistrzostwa Świata. Coraz więcej rozmawia się o Australii i bardzo na to liczę. Może już w przyszłym roku? Bardzo bym chciał, aby Grand Prix było w jak największej liczbie krajów.

Rozmawiamy podczas rundy Grand Prix nie możemy zakończyć inaczej niż pytaniem o Pana faworyta do złotego medalu. Jak będzie w tym roku – Bartosz Zmarzlik czy jednak Brady Kurtz?

Patrząc na ich walkę, to chyba jest pytanie warte miliona dolarów (śmiech – dop.red.). Obu kibicuję z całego serca, świetnie się ich ogląda. Niech wygra najlepszy. Sprawdzimy kto nim będzie na mecie ostatniego turnieju.

Dziękuję za rozmowę.

Dziękuję również.

Rozmawiał BARTOSZ RABENDA

Idź do oryginalnego materiału