W miniony weekend na treningu Innpro ROW Rybnik pojawił się po latach przerwy Rafał Szombierski. Niespełna dwa tygodnie temu warunkowo zakończył on odbywanie kary pozbawienia wolności. W 2020 roku zawodnik spowodował wypadek samochodowy w stanie nietrzeźwości i dwa lata później został ostatecznie skazany na dziewięć lat i cztery miesiące pozbawienia wolności. Teraz 43-latek zabiera głos i mówi co dalej.
Już w zeszłym roku pojawiały się plotki, iż po wyjściu na wolność Rafał Szombierski może wrócić do żużla. Zainteresowanie tym tematem wykazywał tym nie kto inny, jak ówczesny prezes Włókniarza Częstochowa, Michał Świącik. Czy obecność na treningu ROW Rybnik może świadczyć o tym, iż brązowy medalista mistrzostw świata juniorów z 2003 roku na tor ponownie powróci w barwach klubu, w którym w roku 1998 zdawał żużlową licencję?
– Gdyby Rafał na tor wrócił, to na pewno nie byłby to pierwszy taki pierwszy przypadek w historii polskiego żużla. Kiedyś do więzienia trafił m.in. zawodnik wrocławskiej Sparty, Henryk Zieja i na tor po odbyciu kary powrócił jako żużlowiec – mówi nam Bartłomiej Czekański.
„Powroty” łatwe nie są. Do żużla, po odbyciu kary pozbawienia wolności, chciał wrócić swego czasu były żużlowiec Morawskiego Zielona Góra, Marek Molka. Przed wyjściem na wolność zwrócił się do klubu zielonogórskiego z prośbą o umożliwienie treningów i reprezentowanie klubu. Prośba nie została wówczas zaakceptowana.
Były zawodnik ROW Rybnik, Rafał Szombierski, nie był zbyt chętny wczoraj na rozmowę. Tym bardziej o swoim ewentualnym powrocie na żużlowy tor. Zamieniliśmy z nim jednak parę słów.
– Nie wiem skąd się wziął ten cały szum wokół mojej osoby. Rafał Szombierski żyje i tak, faktycznie, pojawił się na rybnickim obiekcie. Czy jest szansa na mój powrót? Powiem Ci w ten sposób, iż nie chce za bardzo z nikim z dziennikarzy rozmawiać i ta nasza krótka rozmowa to chyba, póki co, wyjątek. Żużel na pewno wciąż jest w moim sercu. To mogę powiedzieć – mówi nam były zawodnik Włókniarza Częstochowa.
Żużel. Szok w Rybniku! Rafał Szombierski na treningu ROW! – PoBandzie – Portal Sportowy
Żużel. Oto najmłodsza oraz najstarsza drużyna Ekstraligi! (RANKING) – PoBandzie – Portal Sportowy
Żużel. Pech zawodnika PSŻ-u! Trafił do szpitala! – PoBandzie – Portal Sportowy

Zawodnik pochodzący z Pyskowic odniósł się również do wspomnianych wyżej plotek, iż wcześniej były „przymiarki” do startów w zespole częstochowskim
– Coś tam ponoć było, ale ja tego absolutnie nie pisałem ani nie mówiłem – komentuje Szombierski.
Wśród komentarzy pod wiadomościami o obecności zawodnika na treningu rybnickiego zespołu nie brak również opinii, iż rozbrat ze speedwayem nie wpłynął w jakikolwiek sposób na dyspozycje fizyczną medalisty mistrzostw świata juniorów.
– Wiesz, powiem Ci tak. Waga jest w normie, kondycji fizycznej również mi nie brakuje. Wszystko się pod tym kątem zgadza. Czy tęsknię za żużlem? Szczerze powiem, iż tak. Myślę, iż za wiele się w nim nie zmieniło od czasów, kiedy jeszcze ja startowałem. Czy o wszystkim jeszcze bardziej decyduje prędkość? Nie wiem, musiałbym to sprawdzić na torze. Mówiąc całkiem poważnie, nie wiem co będzie dalej. Coś tam się „odbywa”, ale aby – podkreślam – mój ewentualny powrót na tor był możliwy, muszą zostać uregulowane jeszcze pewne tematy prawne w kwestii zakazu prowadzenia pojazdów. Pewne rzeczy muszą zostać zweryfikowane, aby w ogóle ten temat kiedykolwiek był możliwy. 4 marca opuściłem zakład karny i zaczynam wszystko od nowa. Szanse na nowe życie i być może kiedyś powrót w takiej czy innej roli do żużla są zawsze – podsumowuje były zawodnik ROW Rybnik.
Po wydarzeniu z 2020 roku wielu postawiło na zawodniku krzyżyk i jest zdania, iż ktoś taki nie powinien mieć możliwości powrotu do ścigania. Nieprzychylnych opinii nie brakuje również pod ostatnimi wiadomościami o obecności na rybnickim owalu.
Żużel. Fantastyczny Brennan, słaby Kurtz. Dwóch zwycięzców na początek sezonu! (RELACJA) – PoBandzie – Portal Sportowy

– Każdy człowiek zasługuje na szansę. Każdy. Rafał zrobil źle, zachował się po prostu fatalnie. Nie ma żadnego usprawiedliwienia dla tego, co kiedyś zrobił. Natomiast, z punktu widzenia moralnego, każdy człowiek zasługuje na szansę i na to, aby dobrą postawą naprawił swoje błędy. Od kary jest sąd, a nie my. Za jedno przęstepstwo nie karze się człowieka dwa razy. Szombierski został ukarany przez sąd, odbył swoją karę. Wcześniejsze zwolnienie odbyło się w zgodzie z przepisami prawnymi. Swoją karę już dostał. Druga kara to właśnie ta opinia publiczna, która go linczowała. Dla mnie powinien dostać szansę powrotu do normalnego życia, a on sam powinien postarać się o to, aby jak najbardziej zaopiekować się poszkodowaną. Jak wróci do żużla, będzie mógł liczyć na zarobki, będzie mógł pomagać poszkodowanej przez siebie osobie, o czym chyba gdzieś choćby swego czasu wspominał. Jak inaczej jej pomoże, jak naprawi swoje winy bez szansy zarobku? Żużel może mu w tym w znaczny sposób pomóc – komentuje dziennikarz, Bartłomiej Czekański.
Podobne zdanie wyraża również uznany adwokat, Andrzej Malicki z Wrocławia.
– Każda kara wymierzona w stosunku do sprawcy przestępstwa zawiera w sobie element społecznej odpłaty, ale także możliwości poprawy człowieka. Cele resocjalizacyjne w przypadku orzekanych kar za wypadki drogowe z reguły są częściej osiągane aniżeli w zwykłych przestępstwach kryminalnych. Stan nietrzeźwości jest poważnym obciążeniem skazanego, ale po odbyciu kary, na wymiar której wpływ miał stan nietrzeźwości, istnieje szansa powrotu do życia, w tym również sportowego – dodaje były żużlowy działacz oraz spiker.


2 tygodni temu












