Żużel. Sparta zaskoczy wyborem? Były żużlowiec ostrzega!

5 dni temu

Betard Sparta Wrocław już dziś wybierze przeciwnika na półfinał PGE Ekstraligi. Wiele wskazuje na to, iż padnie na Fogo Unię Leszno, choć były żużlowiec uważa, iż wcale nie musi być to najlepszy wybór.

W fazie zasadniczej byliśmy świadkami wielu niespodzianek. Często decydowała dyspozycja dnia czy umiejętności taktyczne szkoleniowców. Każdy z zespołów, który powalczy o medale, miewał różne okresy. Tym samym ekspert uważa, iż możemy się spodziewać kolejnych zaskoczeń, a Betard Sparta Wrocław wcale nie musi mieć łatwo w półfinale.

– To już są zespoły z pierwszej czwórki, które poradziły sobie z różnymi trudnościami i stawały na wysokości zadania, także tu łatwego przeciwnika w tym wypadku nie ma. A jak może zmienić się całe postrzeganie zawodów, no to niech najlepiej świadczy postawa Miśkowiaka we Wrocławiu, który pojechał i w zasadzie był poza zasięgiem. Co prawda tam nie było tak, iż wygrywał biegi o prostą, no ale generalnie cały czas jechał z przodu, tak? Gdzie cały sezon generalnie w Częstochowie mieli no naprawdę niezbyt ciekawy, a tu okazuje się, iż można w pojedynczych przypadkach jednak też pokazać lwi pazur i też się skutecznie obronić – mówi Ryszard Dołomisiewicz.

Żużel. Dobrucki odpowiada Zengocie! Odrzucił… ponad dwa miliony z Unii Leszno?! – PoBandzie – Portal Sportowy

Żużel. Arbiter wypaczył wynik meczu? Pawlicki i Lebiediew grzmią!

Żużel. Falubaz w Lesznie jak w domu! Myszy zdobyły teren Unii! (RELACJA)

Patrząc na pozycję w tabeli, dyspozycję w ostatnich spotkaniach i potencjał kadrowy najlepszym rozwiązaniem dla klubu z Wrocławia wydaje się wybór Fogo Unii Leszno. „Byki” nieraz jednak udowadniały, iż potrafią sprawić kłopoty faworytom na wyjeździe. Tym samym nie skreśla ich, mimo słabszej końcówki fazy zasadniczej.

– Teoretycznie najsłabszy na tę chwilę zespół w play-off, może okazać się też bardzo trudnym przeciwnikiem już na starcie. Tutaj trudno rozgraniczać, i już z góry decydować, iż ten zespół jest słaby, o ile pojedzie z kimś, kto miał swoje prawo wyboru, no to już w stu procentach jest wygrany. Jest zbyt wiele zmiennych wypadkowych, które mogą zadecydować o tym. choćby bardzo często jakiś przypadek. Ktoś nie dojedzie, trafi się jakaś kontuzja. We Wrocławiu już się o tym przekonali, gdyż z Dana Bewleya nie mogli korzystać przez część sezonu. Jakoś to specjalnie nie zaważyło, ale w przypadku, powiedzmy, takiej kontuzji dwójki zawodników, to już Wrocław miałby problem – dodał nasz rozmówca.

Żużel. Nagel żegna się z Orłem! Wskazał, gdzie będzie jeździł!

Żużel. Co z Buczkowskim po wypadku? Są wieści ze szpitala!

– Z racji tego, iż żużel to jest bardzo urazowym sportem, to tutaj trzeba do wszystkiego podchodzić z dużą pokorą. Oczywiście teoretycznie najsłabszego przeciwnika warto sobie wybrać, ale o ile chce się walczyć o Drużynowego Mistrza Polski, to równie dobrze można wybrać tego najsilniejszego, żeby w „mieć go z głowy”, a później już mieć tylko z górki, czyli jechać praktycznie o formalność. Tylko iż to jest takie gdybanie teoretyczne. Praktyka i czas rozegrania zawodów pokaże i dopiero wtedy będzie można się cieszyć albo też i… tak, jak w Grudziądzu rozpaczać, iż niestety, znowu się nie udało – zakończył.

Idź do oryginalnego materiału