Żużel. Show Miśkowiaka w Częstochowie! Zmarzlik już pokazuje wielką moc (RELACJA)

1 miesiąc temu

Nie zaczął tak, jak wszyscy tego oczekiwali, ale później był już bezbłędny. Bartosz Zmarzlik po raz pierwszy w karierze triumfuje w częstochowskim Memoriale im. B. Idzikowskiego i M. Czernego z dorobkiem 14 punktów. Podium po biegu dodatkowym uzupełniają związani z klubem spod Jasnej Góry Jakub Miśkowiak i Rohan Tungate. O sporym pechu może mówic nowy nabytek klubu Sebastian Szostak, który po upadku w swoim pierwszym starcie trafił do szpitala.

Już w pierwszym wyścigu pojawiły się emocje, choć te nie do końca pozytywne. Spod taśmy świetnie ruszył z pierwszego toru Jaimon Lidsey, minął go jednak napędzony po szerokiej Krzysztof Buczkowski. Udział w tej odsłonie już na pierwszym łuku zakończyli Jason Doyle i Krzysztof Buczkowski. Arbiter Artur Kuśmierz zdecydował, iż w drugiej wersji pojawi się cała czwórka. Ponownie refleksem wykazał się australijski nowy nabytek częstochowskiego klubu, trzy punkty wpadły jednak na konto Buczkowskiego. Szymon Woźniak starał się dostać na punktowaną lokatę, musiał jednak obejść się smakiem. W drugim ściganiu pokazał się sześciokrotny mistrz świata Bartosz Zmarzlik, ale karty rozdawał Rohan Tungate. Nowy zawodnik klubu spod Jasnej Góry zwyciężył z dużą przewagą. Znajomość toru dała Jakubowi Miśkowiakowi pełną pulę w trzecim starciu. Ciekawiej było na dalszych pozycjach, gdzie Luke Becker naciskał na Madsa Hansena. Duńczyk zachował jednak dwa oczka. Na koniec serii obiecująco zaczął Timo Lahti – Fin ze szwedzką licencją mimo podpisanego kontraktu warszawskiego z mistrzami Polski z Torunia szuka angażu w polskiej lidze. Tu doszło jednak do nieciekawie wyglądającego upadku – najpierw na torze znalazł się Robert Chmiel, a chwilę później Sebastian Szostak. Pierwszy z nich gwałtownie wstał z toru i okazało się, iż to w nim sędzia zawodów dopatrzył się winy w postaci przerwania rywalizacji. Ostrowianin wymagał nieco dłuższej pomocy sztabu medycznego, a koniec końców udał się do szpitala. Ostatecznie zastąpił go pierwszy rezerwowy, Alan Ciurzyński. I po raz drugi Lahti nie popełnił błędu, także Ciurzyński pokazał się z niezłej strony.

Ciurzyński ponownie pokazał się w potyczce numer pięć, jednak w bardzo doświadczonej, pełnej stawce zakończył jazdę z tyłu. To Jakub Miśkowiak i Jaimon Lidsey przewodzili stawce. Już niedługo starli się mistrzowie, czyli Doyle i Zmarzlik. Australijczyk musiał uznać wyższość zawodnika znad Wisły. Przebudzenie zaliczył po pierwszym niefortunnym starcie Kacper Woryna, nie dając szans innym uczestnikom siódmej potyczki. Klasę na koniec tej części zawodów potwierdził ponownie bezbłędny Krzysztof Buczkowski. To on oraz Daniel Bewley zajmowali miejsca na czele stawki, walki było jednak niewiele.

Żużel. Fatalny wypadek w Częstochowie! Zawodnik Włókniarza na noszach! (ZDJĘCIA)

Żużel. Parnicki miał trafić do Włókniarza? Tak Rusiecki przechwycił go do Leszna! – PoBandzie – Portal Sportowy

Żużel. Nie chcieli go w Krośnie, a on zaskakuje! Wykorzysta szansę?

Po falstarcie w pierwszym wyjeździe na tor błędu nie popełnił już Bartosz Zmarzlik, ponownie zostawiając resztę rywali w pokonanym polu, tym razem w dziewiątym starciu. Rumieńców rywalizacji przydała walka Jasona Doyle’a i Luke’a Beckera o drugą lokatę w dziesiątym wyjeździe na tor, zakończona tylko chwilowym sukcesem Amerykanina. Do częstochowskiego owalu przekonał się już chyba nieco Daniel Bewley, który szalał w jedenastej odsłonie zmagań. Długo jego presji opierał się Szymon Ludwiczak, który ostatecznie punktu nie zdobył. Do Krzysztofa Buczkowskiego i Kacpra Woryny należało czoło dwunastego biegu. Po tym, jak przeciął linię mety jako pierwszy, zawodnik Abramczyk Polonii zachował miano jednego z niepokonanych.

Sukcesem Luke’a Beckera zakończyło się otwarcie czwartego odcinka rywalizacji. Do samej mety cięli się o triumf w czternastej potyczce Jason Doyle i Dan Bewley. Klasa Australijczyka była jednak górą. Jego rodak Rohan Tungate podtrzymał tę passę, jako pierwszy bowiem oglądał czarno-białą flagę w piętnastym wyścigu. Jakub Miśkowiak i Timo Lahti mogli decydować o kształcie szesnastego biegu, w którym starli się trzej wysoko notowani w tym turnieju zawodnicy. Z prezentu w postaci miejsca zostawionego przy krawężniku skorzystał jednak Bartosz Zmarzlik. Miśkowiak oraz Krzysztof Buczkowski stracili tym samym miano niepokonanych.

Żużel. Mencel wrócił na teren Unii Leszno. W PSŻ przyjęli go jak swojego (WYWIAD)

Żużel. Holder mówi o Stali i kuszeniu go przez kluby! „Jestem lojalnym gościem” – PoBandzie – Portal Sportowy

Swoją chwilę triumfu przeżył w końcu Daniel Bewley, triumfując na początku piątego odcinka tego turnieju. Szansę startu w miejsce Roberta Chmiela w biegu osiemnastym zyskał drugi rezerwowy dzisiejszej imprezy Paweł Caban. Osiemnastolatek zamknął jednak stawkę. Swój akces do zwycięstwa podtrzymał za to Jakub Miśkowiak, bo to na jego konto wpadła przysłowiowa trójka. W ostatnim starcie w zasadniczej części zawodów ze zwycięskiej ścieżki nie zszedł Zmarzlik, choć pierwsze okrążenie na to nie wskazywało. Ochotę na walkę miał amerykański jeździec klubu z Krosna, ale nie ustrzegł się błędów. To bezwzględnie wykorzystał żużlowiec lubelskiej drużyny. W ostatnim rozdaniu punktowym pokazali się ci, którzy pojawili się w górnych rejonach tabeli. To kolejny sukces Lwa z Antypodów. Jeden punkt obronił przed Madsem Hansenem Szymon Ludwiczak.

O ostatecznym triumfie w całym Memoriale zdecydował wyścig dodatkowy, w którym zmierzyli się Miśkowiak, Tungate i Zmarzlik. Zawodnik rodem z Gorzowa nie dał szans pozostałej dwójce, wyprzedzając ich z dużą przewagą. Niższe stopnie podium zajęli wobec tego kolejno Miśkowiak i Tungate.

Speedway Silesia Cup – 52.Memoriał im. B. Idzikowskiego i M. Czernego – Częstochowa

Klasyfikacja końcowa:

1. Bartosz Zmarzlik 14+3 (2,3,3,3,3)

2. Jakub Miśkowiak 14+2 (3,3,3,2,3)

3. Rohan Tungate 14+1 (3,2,3,3,3)

4. Krzysztof Buczkowski 12 (3,3,3,1,2)

5. Jason Doyle 11 (2,2,2,3,2)

6. Daniel Bewley 9 (1,2,1,2,3)

7. Kacper Woryna 8 (0,3,2,2,1)

8. Luke Becker 7 (1,0,1,3,2)

9. Szymon Woźniak 7 (0,2,2,2,1)

10. Mads Hansen 6 (2,1,1,1,1)

11. Jaimon Lidsey 5 (1,1,0,1,2)

12. Timo Lahti 4 (3,0,0,d,1)

13. Robert Chmiel 4 (w,1,2,1,-)

14. Szymon Ludwiczak 3 (2,1,0,0,0)

15. R1 Alan Ciurzyński 2 (1,0,1,d,0)

16. Franciszek Karczewski 0 (0,d,0,0,0)

17. R2 Paweł Caban 0 (0)

18. Sebastian Szostak 0 (u/-,-,-,-,-)

Bieg po biegu:

1. BUCZKOWSKI, Doyle, Lidsey, Woźniak

2. TUNGATE, Zmarzlik, Bewley, Woryna

3. MIŚKOWIAK, Hansen, Becker, Karczewski

4. LAHTI, Ludwiczak, Ciurzyński, Chmiel (w)

5. MIŚKOWIAK, Tungate, Lidsey, Ciurzyński

6. ZMARZLIK, Doyle, Ludwiczak, Karczewski (d)

7. WORYNA, Woźniak, Hansen, Lahti

8. BUCZKOWSKI, Bewley, Chmiel, Becker

9. ZMARZLIK, Chmiel, Hansen, Lidsey

10. TUNGATE, Doyle, Becker, Lahti

11. MIŚKOWIAK, Woźniak, Bewley, Ludwiczak

12. BUCZKOWSKI, Woryna, Ciurzyński, Karczewski

13. BECKER, Woryna, Lidsey, Ludwiczak

14. DOYLE, Bewley, Hansen, Ciurzyński

15. TUNGATE, Woźniak, Chmiel, Karczewski

16. ZMARZLIK, Miśkowak, Buczkowski, Lahti (d)

17. BEWLEY, Lidsey, Lahti, Karczewski

18. MIŚKOWIAK, Doyle, Woryna, Caban

19. ZMARZLIK, Becker, Woźniak, Ciurzyński

20. TUNGATE, Buczkowski, Hansen, Ludwiczak

21. ZMARZLIK, Miśkowiak, Tungate

Idź do oryginalnego materiału