Żużel. Prezes rozbija ducha drużyny? Ostro skomentował odejście Zengoty!

1 tydzień temu

37-latek mocno związany jest z Fogo Unią Leszno. Najlepiej świadczy o tym jego relacja z kibicami i fakt, iż po spadku od razu podpisał kontrakt, by pomóc w powrocie do PGE Ekstraligi. Nie dogadał się jednak w kwestii warunków finansowych, przez co w przyszłym roku będzie reprezentował inny zespół.

– Unia ma w sobie ducha drużyny. Zawodnicy związani z Lesznem dają dodatkowej mocy temu klubowi, co czuć i widać na torze. Zawsze były małe rotacje i niekoniecznie jeździły gwiazdy, a solidni, porządni ludzie. Takim człowiekiem jest Grzegorz Zengota i powtarza się sytuacja, jaka miała miejsce z Dominikiem Kuberą oraz Bartoszem Smektałą. Przyszli do Dworakowskiego, powiedzieli, iż chcieliby podwyżkę, a on ich wyrzucił za drzwi i odeszli. Odbyło się to w nienajlepszej atmosferze – mówi Rufin Sokołowski.

Żużel. Popełnił błąd regulaminowy i dostał najważniejszy mecz kolejki! Były arbiter grzmi

Żużel. Oni zabiorą złoto biało-czerwonym? Wskazał faworytów!

Były prezes Unii nie ukrywa oburzenia odejściem zawodnika. Józef Dworakowski znany jest z tego, iż nie lubi negocjować z zawodnikami i gwałtownie kończy rozmowy, jak ci oczekują za dużych pieniędzy. Nasz rozmówca uważa, iż tym razem mogło być podobnie.

– Nie słyszałem, żeby z tym chłopakiem były problemy natury wychowawczej. Przyszedł Zengota, przedstawił swoje warunki i został wygoniony, bo takich warunków nie spełnią. Tak się nie negocjuje, chyba iż chce się kogoś pozbyć. Innego wytłumaczenia nie widzę. Wiadomo, iż każdy zawodnik chce sprzedać swoje usługi jak najdrożej i nieraz rzuca kosmiczne oczekiwania. Nie oznacza to jednak, iż trzeba zrywać natychmiastowo rozmowy i podejmować decyzję. Co z tego, iż przyjdzie nowy zawodnik, jak nie będzie miał związku z klubem – kontynuuje Sokołowski.

Żużel. Problemy Motoru przed kluczowym starciem. „Widać było konkretną niemoc”

Ekspert nie potrafi zrozumieć, iż ta sytuacja ma miejsce przed fazą play-off. Uważa, iż może to Fogo Unii nie wyjść na dobre w walce o medale Drużynowych Mistrzostw Polski.

– Kto podejmuje takie decyzje, jak klub zaraz ma walczyć o medale? Po co rozbijać atmosferę? Są różne rozmowy, można było dać inną propozycję i się zastanowić. Dzieje się to jeszcze w momencie, gdy nie wiadomo, w ilu spotkaniach pojedzie Kołodziej. Poza tym usuwa się z klubu wszystkie osoby związane z Piotrem Rusieckim. Nigdy nie wybaczą mu tego, iż zrobił 4 razy DMP i przyćmił innych prezesów – stwierdził.

Żużel. Odnalazł formę tuż przed play-off! Poprowadzi Pres Toruń do obrony tytułu?

Miejsce Grzegorza Zengoty zajmie Bartłomiej Kowalski, czyli wychowanek szkółki Janusza Kołodzieja. – Od dawna mówi się, iż Kołodziej jest człowiekiem Dworakowskiego wśród zawodników. Zrobił on miejsce dla człowieka, z którym najprawdopodobniej są jakieś relacje. Jest to wprowadzenie chłopaka, który jest bardzo powiązany z Januszem i to jest cała tajemnica – zakończył Rufin Sokołowski.

Idź do oryginalnego materiału