Żużel. Jasiński ma nową rolę w Polonii Piła! „To dla mnie wyjątkowa chwila” (WYWIAD)

1 tydzień temu

Sezon ligowy zacznie się już za moment. Od Waszego sukcesu w Krajowej Lidze Żużlowej minęło pół roku. Jeszcze myślami wracasz do tych chwil? Czy już dotarło do Ciebie, iż faktycznie jesteście w Metalkas 2. Ekstralidze i zrobiliście ogromną rzecz dla tego klubu?

Tak, przychodząc do Piły, powiedziałem, iż mam wiele do udowodnienia – sobie i kibicom. Mam nadzieję, iż te słowa w pewnym sensie się spełniły w tamtym roku. Już po meczu w Gdańsku cieszyłem się, iż jestem w tej lidze, z której teoretycznie spadłem na 2024 rok. To było więc przynajmniej interesujące wyzwanie. Mam nadzieję, iż cała drużyna dobrze się tutaj spisze i będziemy solidnie punktować w tym roku.

Ten sukces był największy w Twojej karierze?

Nie, przeżyłem już kilka dobrych sezonów, więc miałem też w życiu sporo fajnych chwil. Zdobyłem kilka medali i zwycięstw, dlatego to na pewno jeden z kluczowych momentów mojej kariery. Cieszę się, iż tak się stało. Było już kilka lepszych chwil, ale mam nadzieję, iż te najlepsze dopiero przede mną.

Żużel. Żona Cravena: Peter miał wiele przed sobą. O Polsce opowiadał – PoBandzie – Portal Sportowy

Żużel. Kurtz o rozmowach z Rusko i „PePe” w Sparcie. „Chcę jeszcze więcej” (WYWIAD) – PoBandzie – Portal Sportowy

Żużel. Falubaz górą, ale ma o czym myśleć. Perfekcyjny duet Pres Toruń (RELACJA) – PoBandzie – Portal Sportowy

W tamtym sezonie, kiedy rozmawialiśmy po Twoim dołączeniu do Piły, mówiłeś, iż chciałeś jak najdalej trzymać się od Krajowej Ligi Żużlowej. Czy ta liga czegokolwiek Cię nauczyła?

Tak, nauczyła mnie, iż nie można słuchać różnych ludzi – trzeba być nastawionym głównie pozytywnie. Wiadomo, różnie się to wszystko w życiu dzieje, jednak nie można gdzieś tam opierać się na opowiadaniach różnych osób. Różnie mówi się o Krajowej Lidze Żużlowej: iż drużyny są niewypłacalne, iż ciężko tam gdzieś funkcjonować. Ale jeżeli jest się dobrym zawodnikiem i punktuje się, to jak najbardziej liga jest w porządku, żeby się odbudować, wrócić do dobrej dyspozycji, także mentalnej. Jest to więc na pewno dobra liga dla osób, które mają jakiś problem w karierze.

Żużel. Pech zawodnika Pres Toruń! Zakończy sparing w szpitalu

Tegoroczny sezon będzie się różnił od poprzedniego, bo w poprzednim wchodziłeś w niego w trakcie, a teraz zaczynasz od początku. Czy to w ogóle coś zmienia?

Zmieniło się tyle, iż nie zacząłem sezonu w maju, tylko w marcu, więc dwa miesiące wcześniej. Lekko, troszeczkę inna pogoda. Warunki też mogą być inne, ale przygotowania wyglądają tak samo. Może trochę mniej motocrossu w tym roku, ponieważ okres marzec-kwiecień jest wypełniony jazdą na żużlu. Mam zaplanowane kilka indywidualnych startów w najbliższym czasie, w kwietniu, więc czekam na oficjalne ogłoszenia i dalej szykuję się do sezonu.

Twój ostatni sezon w Metalkasie, w Ostrowie, nie był udany – pewnie odciąłeś go grubą kreską. Teraz to nowe rozdanie, nowy Wiktor Jasiński w tej wyższej klasie?

Tak, miałem dość długą przerwę po jeździe tutaj, w Ostrowie – ponad pół roku takiego całkowitego resetu od żużla. Fajnie się gdzieś tam zresetowałem, wróciłem z zupełnie innym nastawieniem, inną formą, innym mentalem. Przejechałem bardzo dobry sezon w Pile. Teraz udało mi się być tym liderem, walczyłem o awans i cieszę się, iż jedziemy z Piłą w kolejnym roku już ligę wyżej.

Zostałeś dzisiaj mianowany kapitanem. To raczej dla Ciebie odpowiednia rola, bo lubisz podpowiadać, masz do tego ogromną wiedzę i potrafisz ją przekazać – a to jest najważniejsze.

Dokładnie, będę pierwszy raz w karierze kapitanem, więc dla mnie też jest to wyjątkowa chwila. Nigdy wcześniej nie miałem okazji być na takiej pozycji. Wiadomo, to duża odpowiedzialność, bo jestem tutaj jakby „głową” drużyny, ale trzeba też robić swoją robotę – prowadzić chłopaków, a jeżeli ktoś ma problem, to razem postaramy się dojść do wspólnego rozwiązania i po prostu jechać drużynowo, bo w tym roku będzie się to bardzo liczyło.

Żużel. Start odsłonił karty! Duże zmiany!

Będziesz szkolił też młodzież. Widać, iż są różne grupy wiekowe – młodsi adepci oraz ci starsi, którzy będą podchodzić do egzaminów. Myślisz, iż coś z tego będzie?

Mam nadzieję. Znam tutaj chłopaków, bo spędziłem z nimi rok na treningach. Sam osobiście prowadzę szkółkę motocrossową, więc ta moja szkółka troszeczkę zejdzie na drugi plan. Skupię się tutaj na szkółce młodzieży pilskiej. To też jest dla mnie nowość, bo motocross jest nieco innym sportem niż żużel. Tutaj trzeba bardziej poświęcić się dzieciom – nie jest się tylko trenerem, ale też wychowawcą. Trzeba prowadzić te dzieci tak, żeby w przyszłości coś z nich było.

Dzisiaj odbyliście pierwszy trening w Pile. W ostatnich dniach chyba były problemy z tym torem, bo mieliście na nim jeździć wcześniej. Jak dzisiaj się zachował – już było wszystko dobrze, czy jeszcze czegoś brakuje?

No wiadomo, tor po zimie jest różny. O tyle dobrze, iż w tym roku udało się wyjechać w miarę przyzwoitej dacie. 20 marca to dość dobra data na wyjazd przed pierwszymi meczami. Tor jest jaki jest, nie pozostało perfekcyjny, bo to pierwszy trening – jeszcze musi być poprzekładany, dobrze ułożony, żeby już miał ręce i nogi do ścigania. Do pojeżdżenia jest w porządku, jednak do ścigania potrzeba jeszcze trochę pracy, i mam nadzieję, iż od poniedziałku ruszymy z przygotowaniami do sparingu.

Rozmawiał JERZY MARCINIAK

Idź do oryginalnego materiału