Przed ostatnim turniejem cyklu Maciej Janowski znajdował się na 2. pozycji z czteroma punktami straty do Kacpra Woryny. Jak sam przyznał – był lekko zdziwiony tym faktem, gdyż nie powiodło mu się najlepiej w Bydgoszczy. W sobotę jednak wyglądał doskonale na torze i zakończył IMP na 1. miejscu, wyprzedzając Bartosza Zmarzlika o 1 punkt.
– Jestem bardzo szczęśliwy. Szczerze mówiąc, jak dowiedziałem się, i to całkiem niedawno, iż jestem drugi w tym turnieju, to trochę nie dowierzałem, bo nie do końca te dwie poprzednie rundy były dobre w moim wykonaniu. Ale to też pokazało mi, iż będziemy walczyć do końca. Dzisiaj na szczęściu od początku ten motocykl był szybki. Ja też czułem się świetnie. Moja ekipa wykonała świetną pracę przez ostatnie tygodnie i ogólnie od początku tego sezonu – skomentował Janowski na antenie Canal+.
35-latek mógł liczyć na ogromne wsparcie kibiców. Głośno robiło się w biegach z jego udziałem, co zdecydowanie odczuł. – A Wam bardzo serdecznie dziękuję, bo to wsparcie, które widziałem dzisiaj przed zawodami, było niesamowite. I dla takich dni warto uprawiać tę dyscyplinę. Codziennie rano wychodzić, pocić się na treningach, żeby czuć tę energię, którą nam przekazujecie – dodał.
Maciej Janowski nie zapomniał również o najbliższych. Zanim odszedł od mikrofonu, pozdrowienia otrzymały najważniejsze w jego życiu kobiety.
– Bardzo serdecznie pozdrawiam moje piękne kobietki w domu. Jedna z nich jest tutaj, więc Asiula zaraz Cię ucałuje, ale Weronika, Ola, babcia się nimi opiekuje, więc kocham Was. Tata wraca do domu – zakończył Indywidualny Mistrz Polski.

1 tydzień temu















