Żużel. GKM ogrywa pokiereszowaną Unię! Odrodzenie Fricke’a! (RELACJA)

4 dni temu

Już na otwarcie świetną dyspozycję pokazał Michael Jepsen Jensen, który wygrał pierwszy bieg z wyraźną przewagą. Przez cały wyścig o trzecią pozycję walczył Ben Cook, jednak znajomość toru Maksyma Drabika okazała się w tym pojedynku decydująca. Dominację z pierwszego pola startowego potwierdził także Nazar Parnicki. „Byki” z tej gonitwy nie wyciągnęły już nic więcej, głównie przez ostatnią lokatę Kacpra Manii, który próbował jeszcze na dystansie zaatakować Bastiana Pedersena. W trzecim biegu oczy kibiców były skierowane na Maxa Fricke’a i jego dyspozycję po słabszych wcześniejszych występach. Australijczyk, podobnie jak poprzedni zwycięzcy, najlepiej wykorzystał start przy krawężniku i sięgnął po wygraną. Piotr Pawlicki szukał swojej szansy praktycznie na każdej ścieżce, próbując minąć Fricke’a ale nigdzie nie znalazł odpowiedniej prędkości. Jeszcze ciekawiej było z tyłu, gdzie bark w bark o punkt walczyli Keynan Rew i Wadim Tarasienko. Leszczynianin nie wytrzymał naporu gospodarza i musiał uznać jego wyższość. Na zakończenie pierwszej serii znów emocji dostarczyli juniorzy. Parnicki po starcie próbował wywieźć Małkiewicza – ten nie odpuścił i po szerokiej pokonał rywala. Po czterech biegach GKM prowadził 13:11.

Żużel. Falubaz dalej słabiutki, PRES Toruń gromi rywala! Latający Lambert! (RELACJA)

Żużel. Kontrowersja w Toruniu! 5:1 zabrane Falubazowi?

Po przerwie zobaczyliśmy groźnie wyglądający upadek Piotra Pawlickiego. Na wyjściu z drugiego łuku, gdy prowadził, jego motocykl nagle się poderwał i zawodnik uderzył w drewniany płot. Został wykluczony, ale najważniejsze było to, iż był zdolny do dalszej jazdy. W powtórce osamotniony Grzegorz Zengota nie miał większych szans, a para Fricke–Drabik zapewniła swojej drużynie pierwsze podwójne zwycięstwo w tym meczu. Kolejny bieg mógł paść łupem Kevina Małkiewicza. Junior twardo walczył pod płotem z Keynanem Rew, jednak to Australijczyk miał szybszy motocykl na prostych i sięgnął po trzy punkty, dobrze reagując po zerze w pierwszym starcie. W siódmym wyścigu Piotr Pawlicki, już bez problemów sprzętowych, odniósł zwycięstwo. Przez moment razem z Nazarem Parnickim jechali na podwójnym prowadzeniu, a bardziej doświadczony zawodnik podpowiadał młodszemu koledze, jak jechać. Ostatecznie szybszy od juniora okazał się jednak Michael Jepsen Jensen. Po tej serii bliżej wygranej wciąż byli gospodarze, prowadząc 23:19.

Żużel. Polonia Bydgoszcz zaliczy pierwszą wpadkę? Mówią wprost o trudności w Pile!

Dotąd mało widoczny Bastian Pedersen dał o sobie znać w ósmym biegu, który wygrał, odpierając ataki rozpędzonego Grzegorza Zengoty. Słabiej pojechał Wadim Tarasienko – po raz trzeci przywiózł tylko jeden punkt. Mimo bólu po wcześniejszym upadku Piotr Pawlicki świetnie wystartował w dziewiątym wyścigu i objął prowadzenie. Michael Jepsen Jensen szykował atak i przeprowadził go w idealnym momencie, zapewniając swojej drużynie zwycięstwo 4:2. Pawlickiego oglądaliśmy także w kolejnym biegu i tym razem nie miał sobie równych. Razem z Nazarem Parnickim jechali na czele, jednak Ukrainiec na jednym z łuków został minięty przez dwóch zawodników gospodarzy. Wciąż mieli na swoim koncie przewagę ośmiu punktów – 34:26.

Żużel. Bewley do Motoru, a Holder do Sparty?! Komentuje transferową układankę!

W czwartej serii startów „Byki” ruszyły do odrabiania strat. Bieg wygrał Nazar Parnicki, ale tym razem to Grzegorz Zengota stracił pozycję na dystansie, przez co zamiast 5:1 skończyło się na 4:2. W dwunastym wyścigu przez chwilę na swoje pierwsze punkty liczył Kacper Mania, jednak wyjechał zbyt szeroko a to wykorzystał Małkiewicz. W trzynastym biegu Wadim Tarasienko i Bastian Pedersen zaprzepaścili szansę gości na lepszy wynik. Zamiast odrobić straty, dopuścili do wyniku 43:35 przed dwoma ostatnimi wyścigami spotkania.

Wydawało się, iż po czternastym wyścigu Leszno przedłuży swoje szanse na remis. Kapitalnie ze startu wyskoczył Nazar Parnicki, a za nim jechał Keynan Rew. Po raz kolejny jednak 23-latek nie utrzymał pozycji na dystansie i dał się wyprzedzić Wadimowi Tarasience, co przypieczętowało zwycięstwo Grudziądza. „Gołębie” postawiły kropkę nad i w ostatnim biegu, wygrywając podwójnie i ustalając wynik spotkania na 50:40.

5. kolejka PGE Ekstraligi:

Bayersystem GKM Grudziądz – FOGO Unia Leszno 50:40

Bayersystem GKM Grudziądz: 9. Michael Jepsen Jensen 13 (3, 2, 3, 2, 3), 10. Damian Miller 0 (-, -, -, -), 11. Maksym Drabik 6+2 (1, 2*, 1*, 2, d), 12. Max Fricke 10+1 (3, 3, 2, 0, 2*), 13. Wadim Tarasienko 8+1 (1, 1*, 1, 3, 2), 14. Bastian Pedersen 5+1 (1*, 0, 0 ,3, 1), 15. Kevin Małkiewicz 8+1 (2, 2, 2, 1, 1*), 16. Jan Przanowski

FOGO Unia Leszno: 1. Ben Cook 0 (0, 0, 0, -, -), 2. Keynan Rew 7 (0, 3, 0, -, 3, 1), 3. Janusz Kołodziej ZZ (-, -, -, -), 4. Grzegorz Zengota 9 (2, 3, 1, 2, 1, 0), 5. Piotr Pawlicki 13 (2, w, 3, 2, 3, 2, 1), 6. Nazar Parnicki 11 (3, 1, 1, 0, 3, 0, 3), 7. Kacper Mania 0 (0, -, 0), 8. Emil Konieczny

Bieg po biegu:

1. JEPSEN JENSEN, Zengota, Drabik Cook – 4:2
2. PARNICKI, Małkiewicz, Pedersen, Mania – 3:3 (7:5)
3. FRICKE, Pawlicki, Tarasienko, Rew – 4:2 (11:7)
4. ZENGOTA, Małkiewicz, Parnicki, Pedersen – 2:4 (13:11)
5. FRICKE, Drabik, Zengota, Pawlicki (w) – 5:1 (18:12)
6. REW, Małkiewicz, Tarasienko, Cook – 3:3 (21:15)
7. PAWLICKI, Jepsen Jensen, Parnicki, Pedersen – 2:4 (23:19)
8. PEDERSEN, Zengota, Tarasienko, Rew – 4:2 (27:21)
9. JEPSEN JENSEN, Pawlicki, Małkiewicz, Cook – 4:2 (31:23)
10. PAWLICKI, Fricke, Drabik, Parnicki – 3:3 (34:26)
11. PARNICKI, Jepsen Jensen, Zengota, Fricke – 2:4 (36:30)
12. REW, Drabik, Małkiewicz, Mania – 3:3 (39:33)
13. TARASIENKO, Pawlicki, Pedersen, Parnicki – 4:2 (43:35)
14. PARNICKI, Tarasienko, Rew, Drabik (d) – 2:4 (45:39)
15. JEPSEN JENSEN, Fricke, Pawlicki, Zengota – 5:1 (50:40)

Idź do oryginalnego materiału