Rohan Tungate zaczął zawody od falstartu, czyli od wykluczenia za dotknięcie taśmy. Dominik Kubera, który także był niesforny na starcie, zarobił ostrzeżenie od arbitra Piotra Lisa. W powtórce bezkonkurencyjny był Przemysław Pawlicki, który ostatecznie triumfował. Kubera próbował do niego dołączyć, ale przez pewien czas Jakub Miśkowiak udanie się bronił. Później jednak musiał uznać wyższość Pawlickiego i choć próbował go gonić, kilka już wskórał. Zastępujący Tungate’a Szymon Ludwiczak dotarł do mety, zamykając stawkę. Także w wyścigu juniorskim to zawodnicy w żółtym i białym kasku wiedli prym. Naciskali na nich Szymon Ludwiczak i Franciszek Karczewski, ale ugrali tylko „urzędowy” jeden punkt. W trzecim rozdaniu punktowym Stelmet Falubaz reprezentowali multimedaliści cyklu SEC, Andžejs Ļebedevs i Leon Madsen. Duńczyk, w końcu były żużlowiec gospodarzy, nie zapomniał, jak się tu jeździ. Za jego plecami pojawił się Mads Hansen. Łotysz i Jaimon Lidsey tasowali się na pozycjach trzeciej i czwartej, w końcu Ļebedevs ustabilizował się na trzeciej. Miał ochotę jeszcze gonić Hansena, ale nic z tego nie wyszło. Pewnym przełamaniem wyniku było zamknięcie tej serii, w którym padł remis. Szans rywalom nie dał Oskar Hurysz, za którego plecami do mety przyjechał duet „Lwów”. William Cairns miał problemy na starcie, które pozbawiły go punktów. 7:17 to rezultat, z którym ekipy ruszyły do dalszej części spotkania.
O prowadzenie w potyczce piątej cięli się Jakub Miśkowiak i Przemysław Pawlicki. Górą zawodnik w biało-zielonym kombinezonie, co mogło ucieszyć miejscowych kibiców. Mads Hansen, mimo testowania różnych metod, nie zdołał się wyrwać z czwartej pozycji. A skoro „dał im przykład Miśkowiak, jak zwyciężać mają”, parafrazując hymn Polski, to samo chciał zrobić Jaimon Lidsey. Starcie szóste padłoby jego łupem, gdyby nie współuczestnik rywalizacji, czyli Dominik Kubera. Franciszek Karczewski był kolejnym, którego dopadły dziś problemy z płynnością jazdy. Nie dość, iż zajmował ostatnie miejsce, to jeszcze systematycznie tracił dystans do pozostałej trójki. Tę część zawodów zwieńczyłby kolejny dublet Motomyszy, w tym przypadku Madsena i Ratajczaka, gdyby nie defekt Duńczyka. Przeszedłszy drogę „od bohatera do zera”, musiał zrezygnować z jazdy. W przeciwną stronę, „od zera do bohatera”, poruszał się Rohan Tungate. To on skorzystał na awarii motocykla rywala, przedzierając się na czoło stawki. O dwa punkty walczyli Miśkowiak, jadący jako rezerwa taktyczna za Szostaka, i Ratajczak. Górą powracający wciąż do formy po kontuzji Ratajczak. Dzięki triumfowi w stosunku 4:2 gospodarze podratowali swój dorobek, przez cały czas jednak przegrywali – teraz 16:26.
Żużel. Wrócił, ale rehabilitacja będzie jeszcze długa! Tak mówi o porażkach Falubazu
Żużel. Jest transfer! Rusza na ratunek Wilkom Krosno!
Żużel. Polskie władze potwierdzają! Długość zawieszenia lidera poraża!
Jaimon Lidsey przebudził się u wrót trzeciego fragmentu meczu. Dołączyć do niego w biegu ósmym chciał Szymon Ludwiczak, jednak większe doświadczenie miał Przemysław Pawlicki. To on przedzielił parę gospodarzy. Rohan Tungate, napędzony triumfem w wyścigu siódmym, powtórzył ten wyczyn i w dziewiątym. Jaimon Lidsey przebijał się do przodu stawki, próbował ścieżki przy kredzie. Pojechał jednak za szeroko, i to kosztowało go punkty. Choć do samej kreski chciał naprawić błąd, nic takiego się nie stało. Jakub Miśkowiak założył Leona Madsena i Oskara Hurysza na początku gonitwy dziesiątej, ale oto ruszył Mads Hansen. To on wyniósł się na pierwsze miejsce. Leona Madsena znów dopadły problemy, ale zdobył punkt, przyjeżdżając przed Miśkowiakiem. Podział punktów oznaczał 26:34 po 2/3 zawodów.
Żużel. Fricke zawodzi na całej linii! Wskazał błąd, mówi o transferze
Żużel. Unia ze Spartą biją się o lidera! Włókniarz zrobi punkty na Falubazie?
Dominik Kubera nie odpuścił choćby na moment w jedenastym wyjeździe na tor. Za jego plecami jechał partner z pary Damian Ratajczak, zastępujący tym razem Williama Cairnsa. Tungate nie chciał jednak odpuścić. Tasowali się na drugim miejscu, ostatecznie Polak zameldował się na mecie za Kuberą, dając przyjezdnym pełną pulę. Tym samym ekipa Grzegorza Walaska potwierdziła punkt bonusowy za dwumecz. Szachom taktycznym nie było końca, w dwunastym biegu Mariusz Staszewski sięgnął po rezerwę taktyczną. W parku maszyn został Karczewski, a do walki ruszył Ludwiczak. Pierwsze skrzypce grał jednak Andžejs Ļebedevs. Jakub Miśkowiak nie chciał odpuścić, choć na moment przed niego wyjechał Ratajczak. 25-latek z lwem na plastronie odebrał jednak dwa oczka. Rohan Tungate został kolejną rezerwą taktyczną, po raz kolejny zmieniając Sebastiana Szostaka. Stracił jednak prymat w ostatnim biegu zasadniczej części zawodów na rzecz Pawlickiego. Jego jazda pod bandą opłaciła mu się, bo na ostatnim łuku przed metą było jasne, iż to on zwycięży. Uratował tym samym remis dla ekipy spod Jasnej Góry. Wygraną w meczu potwierdzili już jednak gości, na tablicy wyników widniało bowiem 32:46.
Żużel. Drakońska kara i długie zawieszenie Jensena! Fatalne wieści!
Żużel. Pawełczak o swoim przepisie na sukcesy. Głowa ważniejsza od… 30 silników?
Zwycięzcy meczu zdecydowali, iż w wyścigach nominowanych dwa razy zobaczymy Mitchella McDiarmida, dla którego był to debiut w meczu. Start w potyczce czternastej należał jednak do bardziej doświadczonych, czyli Lidseya i Hansena. Młodzi zawodnicy z Winnego Grodu zostali w pokonanym polu, a Krono-Plast Włókniarz odrobił część strat. Rohan Tungate na zamknięcie meczu przewodził stawce, ale ograł go Damian Ratajczak. Australijczyk nie chciał się poddać, ale między zawodnikami były zbyt duże odległości. Wobec tego zespoły podzieliły się punktami, a ostateczny wynik to 40:50. Bonus także jedzie do Winnego Grodu.
11.runda PGE Ekstraligi
Krono-Plast Włókniarz Częstochowa-Stelmet Falubaz Zielona Góra 40:50 (pierwszy mecz 56:34, bonus Stelmet Falubaz)
Krono-Plast Włókniarz: Rohan Tungate 12 (t,3,3,1,3,2), Sebastian Szostak 1+1 (1*,-,-,-), Jakub Miśkowiak 8+1 (1,3,1,0,2,1*), Mads Hansen 7+1 (2,0,3,0,2*), Jaimon Lidsey 8 (0,2,3,0,0,3), Szymon Ludwiczak 4 (0,1,2,1,0), Franciszek Karczewski 0 (0,0,-), Alan Ciurzyński NS
Stelmet Falubaz: Dominik Kubera 10+1 (2*,3,2,3), Andžejs Ļebedevs 6+1 (1,1,1*,3), Przemysław Pawlicki 9 (3,2,2,2), William Cairns 1+1 (0,1*,0,-), Leon Madsen 5+2 (3,d,1*,1*), Oskar Hurysz 8+1 (2*,3,2,1), Damian Ratajczak 11+1 (3,2,2*,1,3), Mitchell McDiarmid 0 (0,0)
Bieg po biegu:
1. PAWLICKI, Kubera, Miśkowiak, Ludwiczak, Tungate (t) 1:5
2. RATAJCZAK, Hurysz, Ludwiczak, Karczewski 1:5 (2:10)
3. MADSEN, Hansen, Ļebedevs, Lidsey 2:4 (4:14)
4. HURYSZ, Ludwiczak, Szostak, Cairns 3:3 (7:17)
5. MIŚKOWIAK, Pawlicki, Cairns, Hansen 3:3 (10:20)
6. KUBERA, Lidsey, Ļebedevs, Karczewski 2:4 (12:24)
7. TUNGATE, Ratajczak, Miśkowiak, Madsen (d) 4:2 (16:26)
8. LIDSEY, Pawlicki, Ludwiczak, Cairns 4:2 (20:28)
9. TUNGATE, Kubera, Ļebedevs, Lidsey 3:3 (23:31)
10. HANSEN, Hurysz, Madsen, Miśkowiak 3:3 (26:34)
11. KUBERA, Ratajczak, Tungate, Hansen 1:5 (27:39)
12. ĻEBEDEVS, Miśkowiak, Ratajczak, Ludwiczak 2:4 (29:43)
13. TUNGATE, Pawlicki, Madsen, Lidsey 3:3 (32:46)
14. LIDSEY, Hansen, Hurysz, McDiarmid 5:1 (37:47)
15. RATAJCZAK, Tungate, Miśkowiak, McDiarmid 3:3 (40:50)

1 miesiąc temu















