PRES Grupa Deweloperska Toruń-Stelmet Falubaz Zielona Góra (piątek, 8 maja, godz. 18.00, Canal+Sport/Canal+Sport 5)
Zmagania w piątej rundzie tegorocznego sezonu PGE Ekstraligi otworzy spotkanie mistrza Polski z ubiegłego sezonu ze Stelmet Falubazem. Torunianie wciąż nie mogą znaleźć swojego rytmu w bieżących rozgrywkach. Owszem, na swoim koncie mają sześć punktów (co daje im trzecie miejsce w tabeli), ale w ich jeździe wciąż czegoś brakuje. W minioną niedzielę mierzyli się z Bayersystem GKM Grudziądz w derbach województwa kujawsko-pomorskiego. Z zadania, które przed nimi postawiono, najlepiej wywiązali się Emil Sajfutdinow (12 oczek) i Patryk Dudek (10+1). Nieco inaczej sprawa miała się z Robertem Lambertem i Norickiem Blödornem, którzy tak jak indywidualny mistrz Polski z ubiegłego roku brali udział w SGP w Landshut. Brytyjczyk zakończył zmagania na czwartym miejscu, a jadący z dziką kartą Niemiec – na trzynastym. Obaj swój dorobek przeciwko „Gołębiom” zamknęli w cyfrze siedem (z bonusami). Czy tym razem poradzą sobie lepiej?
Mecze między tymi ekipami od zawsze przynosiły też emocje od strony kibicowskiej. Tym razem smaczku całej rywalizacji dodaje fakt, iż sympatycy zespołu z Winnego Grodu do Torunia się nie wybierają. W oświadczeniu wypunktowali listę przewin, których ich zdaniem dopuścili się działacze „Aniołów”. Zabolało ich m.in. to, iż na to i poprzednie spotkania nie mogą wejść grupy zorganizowane. Niedopuszczalna była także selekcja chcących obejrzeć mecz osób czy konfiskata przedmiotów w klubowych barwach. Całość przeczytać można na profilu „Zielonogórzanie” na Facebooku.
Sytuacja „Motomyszy” nie jest najlepsza. Po czterech odjechanych spotkaniach przy ich nazwie w ligowym zestawieniu widnieje tylko jedno zwycięstwo i dwupunktowy dorobek. Zespół prowadzony przez Grzegorza Walaska, który tak dzielnie bronił się w Lublinie (42:48), wysoko pokonał u siebie Krono-Plast Włókniarza (56:34). Czy to początek nowego, lepszego Stelmet Falubazu, czy po prostu triumf nad najsłabszą ekipą ligi? Czy w piątkowy wieczór nastąpi zderzenie ze ścianą? Przekonamy się około godz. 20.00.
Jednym z punktów zapalnych jest postawa Leona Madsena. Duńczyk, który sezon zaczął od drugiej kolejki, dwa pierwsze występy zakończył z dziewięcio- i sześciopunktowym łupem. W potyczce ze swoim byłym klubem błysnął dwunastoma punktami i był jednym z asów w talii Grzegorza Walaska. w okresie 2025 drużyna z Winnego Grodu przegrała na Motoarenie 37:53. Spośród tych, których oglądamy w zielono-biało-żółtych barwach, najwięcej „wykręcił” Damian Ratajczak (11+1). Leon Madsen zaś miał przy swoim nazwisku 9 i bonus. Przemysław Pawlicki zakończył tamto spotkanie z dorobkiem czterech oczek, siedem i bonus dopisał Oskar Hurysz.
Żużel. Bewley do Motoru, a Holder do Sparty?! Komentuje transferową układankę! – PoBandzie – Portal Sportowy
Żużel. Kwasy w Unii Leszno? Jest reakcja Bena Cooka! – PoBandzie – Portal Sportowy
Jeśli już o nich mowa-jak zwykle, wiele będzie zależeć od juniorów. Rozpoczęliśmy sezon rozgrywek U24 Ekstraligi. W pierwszej rundzie młodzieżowcy z Torunia pokonali Grudziądzan, Częstochowian i Lublinian, zajmując pierwszą lokatę. Na 36 punktów podopiecznych Tomasza Zielińskiego złożyło się: 12, a więc komplet, Nicolaia Heiselberga, 4+2 Jana Heleniaka, 10+1 Antoniego Kawczyńskiego, 7+2 dorzucił Bartosz Derek. Młode „Anioły” miały cztery punkty przewagi nad drugim zespołem – Krono-Plast Włókniarzem.
Żużel. Zawiesił karierę i wraca do jazdy! Pojedzie już ze Stalą Gorzów? (WYWIAD)
Żużel. Unia zaskoczy GKM? Mówi o medalu dla Byków!
Żużel. Co ze zdrowiem Brytyjczyka? Są dobre wieści!
Bayersystem GKM Grudziądz-Fogo Unia Leszno (piątek, 8 maja, godz. 20.30, Canal+Sport)
Drugie z piątkowych spotkań także odbędzie się w województwie kujawsko-pomorskim. Zmierzą się tu bezpośredni sąsiedzi z ligowej tabeli – Bayersystem GKMGrudziądz i Fogo Unia Leszno. Co ciekawe, na razie wyższą pozycję zajmują „Gołębie” – to one są czwarte z dorobkiem pięciu punktów. O jedno miejsce niżej jest beniaminek PGE Ekstraligi, mający o jeden punkt mniej.
Jeśli coś może spędzać sen z powiek szkoleniowca zespołu z Grudziądza, nie są to wyniki. Remis z Gorzowianami, wygrana w Zielonej Górze, pokonanie Betard Sparty Wrocław, wreszcie minimalnie przegrane derby w Toruniu – niezły początek sezonu. Swoje robią Michael Jepsen Jensen czy Wadim Tarasienko, błyskotliwy bywa Maksym Drabik. Pytanie, co dzieje się z tym, który również miał dorzucać wiele do osiąŋnięć klubu z miasta ułanów. Max Fricke, bo o nim mowa, od początku tegorocznych rozgrywek nie jest w optymalnej formie. 8, 4, 6, 4 – to wyniki osiągane przez niego w czterech pierwszych spotkaniach najwyższej polskiej klasy rozgrywkowej. Także w otwierającym sezon turnieju Speedway Grand Prix w Landshut uplasował się na czternastej pozycji. Także Jepsen Jensen nie zaliczył wizyty w Bawarii do udanych. Czy jeszcze nie ma się czym martwić, bo, cytując film „Chłopaki nie płaczą” – „Spokojnie, zaraz się rozkręci”? Fani Australijczyka i Duńczyka bardzo na to liczą.
Mamy 2026 rok, ale można odnieść wrażenie, iż cofnęliśmy się w czasie o dwa lata. Znów kibice martwią się stanem zdrowia Janusza Kołodzieja. Daje o sobie znać kontuzja więzadeł krzyżowych, której doznał on w ubiegłym sezonie, i przebyta w przerwie międzysezonowej operacja. Nie oglądaliśmy go w meczu przeciwko Betard Sparcie, przegranym przez ekipę Rafała Okoniewskiego 40:50. Ciężar walki wzięli na siebie Piotr Pawlicki i Nazar Parnicki, jedyni zdobywcy dwucyfrowych wyników w meczu z odwiecznym rywalem. Czy „Koldi” wystartuje przy Hallera 4? Jego wspomnienia z tego miejsca nie są najlepsze. 3 maja 2024 roku, właśnie w Grudziądzu, 42-letni w tej chwili zawodnik upadł i doznał kontuzji. Wtedy Leszczynianie wywieźli z Grudziądza zaledwie 35 punktów. Dziś marzą na pewno o lepszym rezultacie, ale jeżeli czterokrotny indywidualny mistrz Polski nie pojedzie, może być trudno. Twierdza skryta w Parku Miejsko-Leśnym im. Piotra Janowskiego nie wybacza błędów. Wprawdzie Kołodziej znajduje się w meczowym składzie, wszystko jednak przysłowiowo „wyjdzie w praniu”.
Dla Fogo Unii jest jedna nadzieja: Orlen Oil Motor Lublin pokazał już w tym sezonie, iż twierdzę można zdobyć. Czy najbardziej utytułowany klub w Polsce pójdzie w ślady wicemistrzów? Może się to okazać trudne, ale z pewnością podejmą to ryzyko.
Awizowane składy:
PRES Grupa Deweloperska: 9. Patryk Dudek, 10. Robert Lambert, 11. Norick Blödorn, 12. Mikkel Michelsen, 13. Emil Sajfutdinow, 14. Mikołaj Duchiński, 15. Antoni Kawczyński
Stelmet Falubaz: 1. Dominik Kubera, 2. Michał Curzytek, 3. Przemysław Pawlicki, 4. Andžejs Ļebedevs, 5. Leon Madsen, 6. Mitchell McDiarmid, 7. Oskar Hurysz
Specjalna promocja STS na mecze PGE Ekstraligi i Metalkas 2. Ekstraligi (REKLAMA, +18)
– Nagrodą jest 267 zł za poprawny typ na dowolny mecz Ekstraligi lub 2. Ekstraligi, które będą rozgrywane w dniach 10.04. – 31.05 (REGULAMIN PROMOCJI TUTAJ)
Zarejestruj się z kodem POBANDZIE PROMO I TYPUJ: (LINK DO REJESTRACJI TUTAJ)
WARUNKI OBROTEM BONUSU OTRZYMANYM W RAMACH AKCJI:
– 2x po kursie 1.91 na wygranych kuponach
– wymagany pierwszy depozyt na kwotę minimum 50 zł
– minimalna stawka kuponu – 2 zł
– w akcji udział biorą kupony SOLO oraz AKO z klasycznej oferty przedmeczowej
– dotyczy pierwszego zawartego zakładu
– kupon musi być rozliczony jako wygrany
– wymagana akceptacja zgód marketingowych
– akcja NIE ŁĄCZY SIĘ z zakładem bez ryzyka


4 dni temu


![Robert Kubica znów w rajdówce! Nadchodzi start w Polsce? [VIDEO]](https://rallypl.com/wp-content/uploads/2026/05/Tekst-akapitu-1.jpg)








![Audi Q9: salon na kołach. Pierwsze szczegóły wnętrza nowego flagowca [galeria]](https://imagazine.pl/wp-content/uploads/2026/05/A260905_large.jpg)

