– Muszę powiedzieć tylko tyle, iż ja zabiegałem o spotkanie z Grzegorzem już od początku lipca, to nie jest żadna tajemnica. Wiadomo, iż był to okres, kiedy ruszyła przerwa ligowa. Grzesiek miał swoje prywatne, rodzinne wyjazdy, co jak najbardziej szanuję, natomiast udało nam się spotkać dopiero w drugiej połowie lipca – zaczął Dobrucki.
– Te oferty w jakiś sposób się zderzyły. Rozmawialiśmy o pewnych planach i zmianach, o tym, co się dzieje w żużlu, by za tym nadążać. Grzegorz jak najbardziej był w naszej wizji. To muszę bardzo mocno podkreślić, iż Grzegorza widzieliśmy w naszym zespole i nikt na pewno nie dał mu odczuć inaczej. Kwestia finansowa się zderzyła, daliśmy sobie trochę czasu w przemyślenie, a później wróciły też mecze (…). Zadzwoniłem dwa tygodnie później, a „Zengi” oświadczył, iż jest już bliski podpisania kontraktu w innym klubie. Tak ta sytuacja się rozwiązała – kontynuował dyrektor zarządzający Fogo Unii Leszno.
Żużel. Arbiter wypaczył wynik meczu? Pawlicki i Lebiediew grzmią! – PoBandzie – Portal Sportowy
Żużel. Co z Buczkowskim po wypadku? Są wieści ze szpitala! – PoBandzie – Portal Sportowy
Później reporter stacji, Łukasz Benz, skonfrontował gościa magazynu ze zdaniem prezesa Fogo Unii Leszno, Józefa Dworakowskiego, który odnosząc się do sytuacji Grzegorza Zengoty, powiedział, iż „jest w klubie od pilnowania porządku i finansów”.
– To prawda, Grzesiek ma tutaj niezły kontrakt. Oczywiście, o ile inny klub chce pozyskać naszego zawodnika, musi naszą ofertę jakkolwiek przebić. Tak się wydarzyło, prezes Dworakowski prowadzi sztywną politykę finansową. Myślę, iż dzięki temu klub jest stabilny i wypłacalny, co jest bardzo ważne – zaznaczył Dobrucki.
Żużel. Nagel żegna się z Orłem! Wskazał, gdzie będzie jeździł! – PoBandzie – Portal Sportowy
Żużel. Falubaz w Lesznie jak w domu! Myszy zdobyły teren Unii! (RELACJA) – PoBandzie – Portal Sportowy
– Myślę, iż Grzegorz ma bardzo dobry kontrakt w Unii Leszno. Oczywiście z perspektywy zawodnika zawsze może być lepszy. jeżeli taka oferta się pojawiła, to musiała być i była znacząco wyższa. Po prostu Grzegorz z niej skorzystał. U nas mógł liczyć na takie same warunki (jak do tej pory – dop. red.) : naprawdę przyzwoity kontrakt na poziomie ponad dwóch milionów złotych – wyznał były żużlowiec.
Na pytanie, czy nie było szans na podwyżkę, Dobrucki odpowiedział: – Myślę, iż nie było. Prezes Dworakowski wiele razy powtarzał, iż finanse są w klubie bardzo ważne i nie pozwoli na to, żeby w jakikolwiek sposób je zaburzyć. Jak widzimy, dzisiaj kluby mają duże kłopoty finansowe i myślę, iż na takie problemy prezes Dworakowski nie chciał pozwolić – tłumaczył były trener polskiej kadry.
Następnie, zapytany o możliwe przenosiny Przemysława Pawlickiego do macierzystego klubu, gość niedzielnego magazynu odpowiedział krótko: „Nie”. Po chwili jednak dodał: – Znaczy chwileczkę, nigdy nie mów nigdy, czas pokaże, co będzie (…). Są chyba dopiero dwa podpisane prekontrakty w PGE Ekstralidze, więc niedużo. Wszystko jest na razie w sferze ustaleń, pewnych „dżentelmeńskich” umów – dyplomatycznie odpowiedział dyrektor zarządzający beniaminka PGE Ekstraligi.
Były żużlowiec poruszył także kwestię wariantów składu na sezon 2027. Czy Unia w razie zakończenia kariery przez jej kapitana będzie szukać kolejnego zawodnika, czy raczej dawać po pięć startów swoim juniorom tak, jak chociażby Bayersystem GKM Grudziądz?
– Myślę, iż jesteśmy w całkiem komfortowej sytuacji. Rozmowy, które prowadziłem z zawodnikami z tego trzonu, czyli z Piotrem Pawlickim, Benem Cookiem i Keynanem Rew, skutkowały podpisaniem umów – warto podkreślić, dwuletnich kontraktów. Chcemy, żeby klub był stabilny. Rozmawiamy także o możliwości kontraktu na kolejne lata z Nazarem Parnickim. To są najważniejsze elementy. Kacper Mania też oczywiście będzie reprezentował Unię w przyszłym sezonie, jak i pozostała grupa juniorów. Na dzień dzisiejszy postawiliśmy sprawę Janka Kołodzieja z boku. Janek sam nie podjął jeszcze decyzji, jak to będzie wyglądać, natomiast sprawy kontraktowe prowadzimy dwutorowo, będąc gotowymi na obie ewentualności. Nie jesteśmy bliżej żadnego wariantu, na ten moment czujemy się bezpiecznie. Oczywiście cały czas trwa praca. Jesteśmy w fazie przed play-offami i na tym się skupiamy – podsumował Dobrucki.

5 dni temu














