Żużel. Chris Harris komentuję „bójkę” na torze! Tym rozjuszył go rywal!

3 dni temu

Do sytuacji doszło po dziewiątym biegu. Ben Barker podjechał do Harrisa i ewidentnie przekazał mu coś, co rozjuszyło „Bombera”. Najpierw odepchnął on rywala, a potem uderzył tylnym kołem w przednie Barkera. To zakończyło się tym, iż Barker spadł z motocykla.

Żużel. Gorąco na Wyspach! Chris Harris… powalił rywala na tor! (WIDEO) – PoBandzie – Portal Sportowy

Żużel. Madsen przewidział wygraną Falubazu z Unią Leszno?! „Żadna sensacja” – PoBandzie – Portal Sportowy

– Nie zamierzałem komentować tego, co wydarzyło się po wyścigu, ale po zapoznaniu się z niektórymi komentarzami i wnioskami wyciąganymi na podstawie nagrań telewizyjnych czuję, iż muszę wyjaśnić jedną rzecz – zaczął Chris Harris w swoim wpisie.

Po wyścigu Ben celowo podjechał do mnie, by się ze mną skonfrontować, i groził, iż wciśnie mnie w ogrodzenie. Gwałtownie skręciłem i zatrzymałem motocykl w kierunku mojego mechanika. Wtedy zderzył się ze mną i spadł, przez co oba motocykle zaplątały się w siebie – dodaje.

Żużel. Stali Gorzów znów brakuje milionów! Tyle płacą zawodnikom! – PoBandzie – Portal Sportowy

Żużel. Kolejna rezygnacja z jazdy w Starcie?! Ojciec zawodnika ostro o klubie! – PoBandzie – Portal Sportowy

Jak wyglądała kwestia nadepnięcia rywala, na którą później szczególnie zwracali uwagę fani?

– Kiedy zsiadałem z motocykla, jego maszyna znajdowała się dokładnie w miejscu, gdzie musiałem postawić stopę. Nie miałem gdzie jej postawić, więc próbowałem się uwolnić i kopnąć motocykl z drogi, aby móc się wydostać. Następnie chciałem przejść nad motocyklem, aby wszystko rozplątać i pomóc mu wstać, ale zanim zdążyłem, wkroczyli mechanicy. Fakt: Nie nadepnąłem na niego – tłumaczy Harris.

– Nagranie telewizyjne pokazało ten incydent tylko z jednego ujęcia kamery i rozumiem, dlaczego ten kąt może wywoływać zupełnie inne wrażenie. Ruch, który ludzie interpretują jako „kopnięcie”, był próbą oparcia stopy, uwolnienia się i przesunięcia motocykla, który stał mi na drodze. Był to bez wątpienia burzliwy incydent, ale chcę wyraźnie podkreślić: Nie kopnąłem go – podkreślił i podsumował „Bomber”.

To oczywiście nie pierwszy podobny incydent na Wyspach w ostatnim czasie. Z pewnością nie należy się spodziewać wielkiej kary, która mogłaby spotkać żużlowca w naszej lidze. Sam Harris po tym incydencie jechał świetnie. W całym meczu przywiózł 15 punktów z bonusem.


Idź do oryginalnego materiału