Norick Bloedorn był jednym z autorów wyjazdowego zwycięstwa PRES Toruń w derbach Kujaw i Pomorza. Niemiec zapisał przy swoim nazwisku dziewięć punków z bonusem i pomagał drużynie już od pierwszego biegu, gdzie właśnie z Patrykiem Dudkiem wygrali podwójnie. 22-latek występ zadedykował krytykom, którzy go wielokrotnie skreślali.
Wielki dzień za tobą. Dziewięć punktów i bonus na wyjeździe. To chyba mówi samo za siebie?
Zgadza się, w końcu zaliczyłem naprawdę udany mecz wyjazdowy. Zawsze wiedziałem, iż ten tor będzie mi pasował, bo w dużej mierze przypomina obiekty niemieckie – z długimi, wąskimi prostymi. Po zeszłym tygodniu nie byłem do końca pewien, co zrobić z ustawieniami, ale pamiętałem, iż podczas przedsezonowego sparingu w Grudziądzu szło mi tutaj całkiem nieźle. Kluczem do sukcesu okazały się jednak po prostu bardzo dobre starty.
Żużel. Fatalne wieści z GKM! Są złamania u Pedersena!
Żużel. Duże nerwy w GKM! Mówi dlaczego przegrali derby!
Ten tor chyba faktycznie wyjątkowo ci leży. Dobre wyjście spod taśmy to tutaj podstawa.
Oczywiście. Ale moje starty są dobre tylko dlatego, iż sam produkuję swoje tarczki sprzęgłowe (śmiech). A tak na poważnie, w trzecim starcie miałem trochę szczęścia, bo defekt zanotował Wadim Tarasenko, a moje wyjście spod taśmy kompletnie mi tam nie wyszło. Z kolei w kolejnym biegu to ja miałem pecha, bo po niezłym starcie z czwartego pola zostałem wywieziony szeroko przez Maxa Fricke’a. Ogólnie to był dla mnie jednak bardzo dobry dzień. Cieszę się, iż mogłem uciszyć kilka osób, które głośno krytykowały moją formę na wyjazdach. Wiedziałem, iż stać mnie na taki wynik, ale okoliczności na obcych torach często nie były dla mnie do tej pory korzystne. Dzisiaj udowodniłem, na co mnie stać.
Czy przed tym meczem odczuwałeś wewnętrzną presję, żeby w końcu pokazać swoją wartość na wyjeździe? Trwa w końcu walka o skład na przyszły rok.
Nie będę kłamał, zdecydowanie odczuwałem presję. Bardzo zależy mi na tym, by zostać w PGE Ekstralidze, bo uważam, iż to dla mnie najlepsze miejsce. Zauważyłem jednak jedną rzecz – gdy inni zawodnicy na pozycji U24 jadą słaby mecz na wyjeździe, często przechodzą pod radarem. Ale gdy tylko ja zanotuję wpadkę na obcym torze, od razu wszyscy zrzucają na mnie winę. Wiedziałem, iż w Grudziądzu mogę pojechać dobrze, zależało mi tylko na tym, by gwałtownie ruszać spod taśmy. Wszystko zagrało i to dla mnie teraz ogromna ulga.
Żużel. Kara dla Janowskiego za prowokację? Demski zabrał głos!
Wydawało się, iż na dystansie jesteś dzisiaj nie do przejścia. Świetnie broniłeś swoich pozycji.
Tylko nie w moim drugim biegu. Miałem świetne starty, czułem prędkość w motocyklu, ale momentami na dystansie nie byłem pewien, którą ścieżkę wybrać. Kiedy wynosisz się szeroko, nagle widzisz rywali atakujących przy krawężniku. Nabierałem prędkości na prostych, ale potem może zbyt mocno skupiałem się na samej defensywie. Niemniej, taki wynik na wyjeździe to wciąż świetny rezultat. Mój najlepszy w Ekstralidze.
Przed wami jeszcze mecze wyjazdowe w Zielonej Górze i Gorzowie. Gdzie myślisz, iż możesz powtórzyć taki wynik?
Kolejne tory wyjazdowe powinny mi pasować. Bardzo lubię Gorzów, ścigałem się tam w finale mistrzostw Europy do lat 19 i zanotowałem dobry wynik. W Zielonej Górze też miewałem przyzwoite występy w przeszłości. Dobrze jest odzyskać pewność siebie. Wielu ekspertów skreślało mnie po meczach wyjazdowych i powiem wprost: bardzo mnie to wkurzało. Widziałem, iż inni zawodnicy też się męczą, ale dostają łatwiejsze wyścigi albo nie są tak gwałtownie zmieniani rezerwami taktycznymi. W Lesznie, Wrocławiu i Lublinie odjechałem łącznie zaledwie sześć wyścigów! Przecież niektórzy mają tyle startów w jednym meczu. Dlatego cieszę się z tego przełamania w Grudziądzu. To był mój główny cel i jestem dziś po prostu szczęśliwy.
Żużel. Nokaut! Derby dla PRES Toruń, play-offy uciekają GKM! (RELACJA)
Żużel. Klindt krytykuje żużlowca Orła po fatalnej kraksie! „Niezwykle niebezpieczne”
Słyszeliśmy dzisiaj w sektorze gości popularną w Toruniu piosenkę „Wiara”. Podobno śpiewałeś ją razem z kibicami?
Podśpiewywałem. Kiedy startujesz w Ekstralidze, musisz się tym po prostu cieszyć. Atmosfera, którą tworzą polscy kibice, sprawia, iż momentami brakuje słów. Gdy masz okazję doświadczać czegoś takiego, musisz z tego czerpać. Zwłaszcza po dobrych zawodach cieszy to o wiele bardziej. Już w zeszłym roku widziałem na Instagramie u Emila Sajfutdinowa wideo ze śpiewającymi fanami z Torunia i to było po prostu nierealne.
Rozmawiał: Nikodem Kamiński

1 miesiąc temu















