Żużel. Będzie tajną bronią Włókniarza? „To będzie najważniejszy moment w jego karierze”

2 miesięcy temu

Nie ma co ukrywać, iż Włókniarz Częstochowa jest „na papierze” najsłabszą drużyną PGE Ekstraligi. W zespole brakuje wyraźnego lidera, który byłby gwarancją punktów. Wszyscy zawodnicy w kadrze Lwów mieli w ostatnich latach swoje problemy.

Żużel. Nie przejmuje się słowami ekspertów. Rozmawiał z innym ekstraligowcem (WYWIAD)

Żużel. Nie chcą dopuścić do spadku z PGE Ekstraligi! Taki plan na utrzymanie ma Włókniarz

W minionej dekadzie nie brakowało ekip, które skazywane były na spadek i zwykle taki scenariusz się sprawdzał. Niektórzy zawodnicy tych drużyn wykorzystywali jednak okazję, by pokazać się na tle drużyny z bardzo dobrej strony, stawiając duży krok do przodu. W zeszłorocznych rozgrywkach w barwach Innpro ROW-u Rybnik fantastyczny sezon zanotował Maksym Drabik, który we wcześniejszych latach nie imponował formą. Z trochę starszych przypadków można wskazać Roberta Lamberta, który również wyróżniał się w drużynie Rekinów, a kilka lat później wkroczył do czołówki światowej.

Żużel. Stal Gorzów skazana na 7. miejsce? Wskazał rywala w barażu!

Wybije się na tle kolegów?

Czy we Włókniarzu któryś z zawodników wykorzysta okoliczności i wypromuje bardziej swoje nazwisko? – Liczę przede wszystkim na to, iż Jakub Miśkowiak wejdzie na dobre tory i wybije się na tle kolegów. Z całym szacunkiem dla niego, ale ciężko sobie wyobrazić, iż awansuje do Grand Prix i powalczy o medale mistrzostw świata. Daj mu Panie Boże, żeby tak się stało, natomiast na razie to będzie chyba najważniejszy moment w jego karierze. Skończył się parasol ochronny, więc jego celem prawdopodobnie będzie osiągnięcie statusu solidnego ekstraligowego seniora – mówi Jacek Frątczak w rozmowie z PoBandzie.

Żużel. Pedersen mówi o ofercie z Krakowa! Podpis albo… koniec kariery?

Brak presji mu pomoże?

Warto przypomnieć, iż to właśnie reprezentując barwy klubu z Częstochowy, Jakub Miśkowiak świętował największe sukcesy. Nasz rozmówca podkreślił, iż znajomość toru i brak presji może pozytywnie na niego zadziałać.

– To jest dobre miejsce dla Kuby ze względu na znajomość toru, ale i mimo wszystko mniejszą presję niż do tej pory. Będzie miał szansę udowodnić swoją przydatność dla drużyn ekstraligowych, jeżdżąc regularnie i na luzie – podsumowuje były menadżer klubów z Torunia i Zielonej Góry.

Idź do oryginalnego materiału