Już w 1. kolejce tegorocznych rozgrywek PGE Ekstraligi spotkają się finaliści z zeszłego sezonu. Bartosz Bańbor nie może doczekać się hitowego starcia na inaugurację, gdyż chce zrewanżować się za ostatni dwumecz.
Bartosz Bańbor ma przed sobą czwarty sezon w barwach „Koziołków”. 19-latek co roku poprawia swoje wyniki, co bardzo cieszy lubelskich działaczy. Liczy, iż kolejny sezon będzie dla niego krokiem naprzód i z zespołem powalczy o Drużynowe Mistrzostwo Polski.
– Indywidualnie cały czas patrzę na to, żeby się rozwijać, żeby ten progres był widoczny z roku na rok. Chcę wejść dobrze w ten sezon, dobrze go przejechać i jak najbardziej pomóc swojej drużynie, a iż teraz mam trochę inną rolę, więc tym bardziej będę chciał jak najbardziej wspomóc drużynę. No i mamy nadzieję, iż drużynowo też nie będziemy odbiegać od zeszłych lat i będziemy walczyć o najwyższe cele – przyznał dla „Kuriera Lubelskiego”.
Żużel. Kłopoty Motoru Lublin! Muszą zmienić tor
Żużel. ROW się wzmacnia! Do klubu trafia specjalista… Zmarzlika!
Po odejściu Wiktora Przyjemskiego Bańbor wejdzie w buty lidera formacji młodzieżowej. Zdaje sobie sprawę, iż ciężar punktów i pomocy seniorom spadnie na niego, ale przyznaje, iż jest to dla niego motywujące.
– Taka presja delikatna jest, ale jest to bardziej taka motywująca, więc to wszystko jest na plus według mnie – stwierdził zawodnik.
Żużel. Kołodziej zabrał głos po pierwszych jazdach. Co z jego zdrowiem?
Żużel. Stal zamiesza czołówce?! Wskazał klucz do play-off!
12 marca Bartosz Bańbor wraz z zespołem miał rozpocząć treningi przy Alejach Zygmuntowskich. Niestety warunki torowe na to nie pozwoliły i wciąż czeka na pierwsze jazdy. Otwarcie mówi, iż chce się dobrze przygotować w pełni na mecz 1. kolejki z Pres Grupą Deweloperską Toruń.
– Będzie rewanż za finał. Bardzo czekam, żeby w końcu wyjechać na ten tor, żeby w końcu stanąć pod taśmą, bo czekałem na to całą zimę i oby jak najszybciej ten czas minął – powiedział 19-latek.

3 tygodni temu












