Znakomite wieści dla kibiców przed IO. Chodzi o Żyłę i Kubackiego

1 godzina temu
Maciej Maciusiak zdecydował, iż nie zabierze ani Piotra Żyły, ani Dawida Kubackiego na Zimowe Igrzyska Olimpijskie w Mediolanie. Trener Polaków postawił na Kacpra Tomasiaka, Kamila Stocha oraz Pawła Wąska. Żyła i Kubacki pojawią się jednak na igrzyskach, ale w zupełnie innej roli.
Po zawodach Pucharu Świata w Sapporo stało się jasne, kogo Maciej Maciusiak zabierze na Zimowe Igrzyska Olimpijskie w Mediolanie. Trener polskich skoczków postawił na Kacpra Tomasiaka, Kamila Stocha oraz Pawła Wąska. Na igrzyskach nie wystąpi Maciej Kot, Piotr Żyła czy Dawid Kubacki. - Wiem, iż to dziwnie zabrzmi, patrząc na to, jak chłopaki się prezentują, ale pojedziemy tam z wielką nadzieją i chęcią walki o medale. Nie zmieniamy tego nastawienia. Pojedziemy do Predazzo dobrze przygotowani - opowiadał trener po mistrzostwach świata w lotach.


REKLAMA


Zobacz wideo Małysz ma we Włoszech własną pizzę. Ile trzeba za nią zapłacić?


Żyła i Kubacki ekspertami na czas igrzysk. Eurosport ogłosił
Żyła i Kubacki nie będą narzekać na brak zajęć przy okazji igrzysk olimpijskich. Eurosport właśnie ogłosił, iż nasi skoczkowie zostali ekspertami na czas igrzysk. Żyła oraz Kubacki pojawią się w studiach w Predazzo, w Warszawie lub przez łączenia wideo. "Eurosport zebrał prawdziwą drużynę gwiazd na Zimowe Igrzyska Olimpijskie, którą właśnie wzmocnili dwaj znakomici skoczkowie narciarscy" - pisze Eurosport w swoim artykule.
Z informacji prasowej Eurosportu dowiadujemy się, iż komentatorami podczas konkursów skoków narciarskich będą Igor Błachut i Michał Korościel, a na miejscu w Predazzo relacjonować wydarzenia będzie Kacper Merk i Jakub Kot. W warszawskim studiu wśród gości będzie m.in. Magdalena Pałasz, Marcin Kuźbicki czy Mateusz Juza. "Gościem polskiego studia będzie również były wybitny niemiecki skoczek Martin Schmitt" - pisze nadawca.


Tak Żyła i Kubacki zareagowali na brak miejsca na igrzyska. "Kiedyś ja dostałem kredyt zaufania"
Ze słów Kubackiego wynika, iż o braku olimpijskiej nominacji dowiedział się po zawodach Pucharu Świata w Zakopanem.
- Jak wszyscy, rozmowy były już po Zakopanem, jak to mniej więcej wygląda. Dzisiaj to było podane do wiadomości publicznej, zatwierdzone przez zarząd. Wiedziałem, jak wygląda sytuacja. Patrząc na cały mój sezon od początku, nie dawałem zbyt mocnych argumentów trenerowi na to, żeby dostać bilet do Włoch. Tak bywa, czasami się człowiek stara, a nie wychodzi. Myślę też, iż jedyne, co mogę teraz zrobić, to skupić się na swojej dalszej pracy. Kiedyś ja dostałem bilet i kredyt zaufania. Pojechałem na igrzyska, wróciłem z medalem - wyjaśniał Kubacki.


Zobacz też: Rosjanin przyleciał na igrzyska. Tego mu brakuje. "Niestety"
- Od Turnieju Czterech Skoczni zaczęło się ze mną źle dziać. Potrafię dobrze skakać, wiem o tym. W tym sezonie w Wiśle tylko raz tak było, ale no takie są skoki. Szczególnie moje. Różnie ze mną bywało, czasem sobie nie umiałem sam ze sobą poradzić. Po raz kolejny popełniłem te same błędy. Znów przegrałem sam ze sobą. Ale po raz kolejny będę walczył! Najważniejsze, iż znowu mam chęci do robienia tego i cieszenia się ze skoków - dodawał Żyła.
Pierwsza szansa dla Polaków na walkę o medale pojawi się 9 lutego, kiedy to odbędzie się konkurs indywidualny na normalnej skoczni. Złotego medalu będzie bronił Ryoyu Kobayashi. Relacje tekstowe na żywo z Zimowych Igrzysk Olimpijskich w Sport.pl i w aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE.
Idź do oryginalnego materiału