Ziółkowski za chwilę trafi do Romy, a tu takie słowa trenera

3 godzin temu
- Widziałem go tylko na wideo - z brutalną szczerością na temat Jan Ziółkowskiego wypowiedział się Gian Piero Gasperini. Trener AS Romy podczas konferencji prasowej podzielił się opinią na temat polskiego obrońcy, który niedługo dołączy do klubu. Jego słowa zabrzmiały dość dziwnie. Więcej uwagi niż samemu Ziółkowskiemu poświęcił dyrektorowi sportowemu i wizji budowania drużyny.
Jan Ziółkowski dosłownie lada moment stanie się zawodnikiem AS Romy. Zdaniem włoskich mediów transfer jest już przesądzony. 20-letni stoper po meczu z Hibernianem pożegnał się już choćby z kibicami Legii Warszawa, a w piątek poleciał do Rzymu. Na jego temat wypowiedział się już choćby jego przyszły trener - Gian Piero Gasperini.


REKLAMA


Zobacz wideo Właściciel Widzewa odsłania kulisy klubu. "Będzie burza"


Trener Romy nagle odciął się od transferu Ziółkowskiego. "Ufam jego intuicji"
67-letni szkoleniowiec pojawił się w piątek na konferencji prasowej. W pewnym momencie padło pytanie, co myśli o Ziółkowskim. Odpowiedź może trochę dziwić. - To transfer, który wypatrzył Massara. Ufam jego intuicji rynkowej, ponieważ to jego zadaniem jest obserwowanie zawodników przez cały rok. Zna profile tych, na których mamy zapotrzebowanie - stwierdził, cytowany przez ilromanista.eu.


Tym samym Gasperini dał jasno do zrozumienia, iż za sprowadzenie Ziółkowskiego odpowiada dyrektor sportowy Romy Frederic Massara. Sam jakby odcinał się od tej decyzji. Mimo to zdobył się na kilka ciepłych słów o Polaku. - To młody zawodnik, który ma już pewne doświadczenie. Ale widziałem go tylko na wideo, więc moja opinia jest wstępna. W każdym razie ma odpowiedni profil, aby wystawiać go w miejsce Manciniego. Trzeba dać mu niezbędną przestrzeń, gdy już do nas dotrze, by umożliwić mu przyszły rozwój. Wszyscy mamy nadzieję i życzymy sobie, żeby był zawodnikiem na wysokim poziomie, tak jak pokazuje na tym wczesnym etapie swojej kariery. To uzupełnienie, ale dobre uzupełnienie - ocenił.
Padło pytanie o Ziółkowskiego, a tu takie słowa Gasperiniego. "Byłoby miło, gdyby..."
Znamienne jest również to, iż odpowiadając na to pytanie, Gasperini sporo uwagi poświęcił filozofii budowania zespołu i temu, iż nie zawsze sprowadza się do klubu topowych graczy. - Zawsze uważałem, iż każda drużyna może być zrównoważona pod każdym względem, również ekonomicznym. (...) Zamiast obciążać się piłkarzami z wysokimi kontraktami, dobrze jest stawiać również na młodych. Byłoby miło, gdyby wszyscy się wybili, ale jeżeli którykolwiek wejdzie na stałe do podstawowego składu, to będzie to już duży sukces - tłumaczył.


Takie słowa nie brzmią zbyt optymistycznie w kontekście najbliższej przyszłości Ziółkowskiego. Wydaje się, iż będzie miał bardzo trudno, by przebić się do podstawowego składu Romy. O miejsce na środku obrony będzie rywalizował m.in. ze wspomnianym Gianlucą Mancinim, Mario Hermoso czy Evanem Ndicką.


Przed Wami najnowszy Magazyn.Sport.pl! Polscy koszykarze zagrają w Katowicach o mistrzostwo Europy. Korespondenci Sport.pl czuwają, a już teraz mamy oryginalny starter pack kibica basketu. Ekskluzywne wywiady, odważne felietony i opinie przeczytasz >> TU
Idź do oryginalnego materiału