Trzech reprezentantów Polski przegrało swoje ćwierćfinałowe pojedynki w mistrzostwach Europy, dwóch pozostało jeszcze w grze o medal. Niedługo po przegranej Pawła Bracha w ringu B pojawił się Michał Pierzchała - nasza sensacja w kategorii 80 kg. Tyle iż dziś młody Polak wskoczył na rywala z najwyższej półki - Rosjanina z Dagestanu Cezrawa Aszalajewa. I już pierwsza runda rozwiała wszelkie wątpliwości.