Gdyby nie minusowe punkty, z którymi Lechia rozpoczęła ten sezon, Gdańszczanie zajmowaliby ósme miejsce w Ekstraklasie, a ich strata do miejsc pucharowych wynosiłaby dwa punkty. Część swojego dorobku podopieczni Johna Carvera zawdzięczają atomowym uderzeniom Iwana Żelizko. Jak informuje portal Sport.ua, Ukraińcem interesuje się Szachtar Donieck.
Lechia stawia w tym sezonie na tzw. jazdę bez trzymanki. Zespół z Gdańska ma największy wynik spośród drużyn Ekstraklasy zarówno po stronie zdobyczy jak i strat. Co za tym idzie, w ich meczach pada po prostu najwięcej goli. Gdzie w tym wszystkim jest Żelizko?
Ukraiński defensywny pomocnik ominął do tej pory trzy spotkania Lechii. W pozostałych wystąpił od dechy do dechy, John Carver nie zmienił go ani razu. Co gwarantuje 25-latek? Przede wszystkim wybieganie. Tego nie można mu odmówić, bo pod względem średniego dystansu na mecz ustępuje tylko czterem zawodnikom naszej ligi.
- Patryk Dziczek – 11,24 km
- Mikkel Maigaard – 11,23
- Marco Burch – 11,10
- Patrik Hellebrand – 11,09
- Iwan Żelizko – 10,98
Żelizko jest też w czołówce zawodników z największą liczbą udanych odbiorów. Do tej pory zanotował ich 31, co daje mu dziewiąte miejsce w tej klasyfikacji. Od pierwszego Filipa Lubereckiego (60) czy drugiego Patrika Hellebranda (57) dzieli go jednak przepaść.
Iwan Żelizko na celowniku Szachtara
Zdecydowanie największym atutem zawodnika Lechii jest uderzenie z dystansu. Ukrainiec zdobył w tym sezonie sześć bramek – wszystkie spoza pola karnego. W całej Ekstraklasie nie ma lepszego specjalisty w tym aspekcie. Drugi Sergio Lozano z Jagiellonii ma takich trafień o połowę mniej.
ZHELIZKO! ALEŻ GOL!
Lechia znów na prowadzeniu!
Mecz trwa w CANAL+ SPORT3 i w serwisie CANAL+: https://t.co/zr8n1cU2RX pic.twitter.com/GzEAVbfbOT
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) August 3, 2025
Postępy Iwana Żelizko zauważył Szachtar Donieck. Portal Sport.ua podaje, iż półfinalista Ligi Konferencji zainteresował się zawodnikiem Lechii. Miałby on zwiększyć rywalizację w środku pola, a biorąc pod uwagę limit obcokrajowców w lidze ukraińskiej, sprowadzenie 25-latka byłoby niezłym rozwiązaniem dla Szachtara, który ma w kadrze wielu piłkarzy z zagranicy. Jak jednak informuje Kamil Rogólski, na ten moment nikt z Szachtara nie kontaktował się z zawodnikiem, za którego Lechia ma ponoć oczekiwać aż 6-7 milionów euro.
Żelizko trafił do Lechii z łotewskiej Valmiery latem 2023 roku, kiedy Gdańszczanie byli jeszcze w pierwszej lidze. Od tamtej pory rozegrał 84 spotkania w biało-zielonych barwach. Jego kontrakt obowiązuje do końca czerwca 2028 roku.
WIĘCEJ O EKSTRAKLASIE NA WESZŁO:
- Szum wokół transferu Elitima do Widzewa. Papszun sugeruje grę nerwów
- Komisja Ligi anulowała czerwoną kartkę Augustyniaka
- Zieliński: Mieliśmy większe ambicje i marzenia
Fot. Newspix.pl

22 godzin temu
















