Zbigniew Boniek zakpił z Feio. „Goncalo, daj sobie spokój…”

2 dni temu

Goncalo Feio przyznał w rozmowie z portugalskimi mediami, iż chciałby w przyszłości zostać selekcjonerem reprezentacji Polski. Rozbawiło to Zbigniewa Bońka, który uważa, iż nie powinniśmy się w ogóle interesować deklaracjami byłego szkoleniowca Legii Warszawa czy Motoru Lublin.

– Goncalo Feio jest przykładem, jakim my jesteśmy głupim narodem – wypalił Boniek w rozmowie z Romanem Kołtoniem na kanale Prawda Futbolu.

Boniek rozbawiony deklaracją Feio. „Goncalo, daj spokój”

Przypomnijmy najpierw słowa portugalskiego szkoleniowca, który udzielił wywiadu serwisowi Notícias ao Minuto.

– Pewnego dnia chciałbym spróbować swoich sił w roli selekcjonera reprezentacji narodowej. Uważam, iż jest to zupełnie inna specyfika pracy niż prowadzenie klubu. Polska to kraj, z którym zawsze będę związany. Za każdym razem, gdy dochodzi do zmiany selekcjonera reprezentacji Polski, moje nazwisko pojawia się wśród kandydatów. Myślę, iż jest to życzenie części kibiców i ludzi w Polsce – stwierdził Feio.

Co na to były prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej?

– Goncalo Feio jest przykładem, jakim my jesteśmy głupim narodem. Bo ktoś go w ogóle szuka, ktoś go cytuje, ktoś o nim rozmawia i on ma czym grać. Facet, który twierdzi, iż u nas bardzo dużo ludzi by chciało, żeby został selekcjonerem reprezentacji narodowej… Nie no, Goncalo, daj se spokój – uśmiecha się Boniek. – Poszedłeś do Portugalii, do drużyny, gdzie miałeś wszystkie karty w ręku. Sytuacja była taka, iż jak nie spadnie, to kontrakt mu się przedłuża. A zrobił wynik taki, jaki zrobił. Czyli tam już się nikt na niego nie daje nabierać. No to trzeba wrócić do Polski, bo chłop chce pracować. Nie ma się co dziwić.

– W Polsce znajdzie kogoś nieprzewidywalnego, kto go znowu weźmie. I znowu będzie: dwa mecze wygra, po trzech komuś przywali, po czterech będzie na wszystkich nadawał, ze wszystkimi się kłócił. Brak jakiejkolwiek stabilizacji psychicznej – ocenił były szef PZPN w Prawdzie Futbolu.

Goncalo Feio pozostaje bez klubu od czasu, jak wygasł jego kontrakt z CD Tondela. 36-letni szkoleniowiec poprowadził tę ekipę w ośmiu spotkaniach, ale nie zdołał uratować jej przed spadkiem z portugalskiej ekstraklasy w okresie 2025/26.

ZOBACZ RÓWNIEŻ

„Drzazga, która dalej uwiera”. Feio wspomina pracę w Legii Warszawa
Feio nie ma wątpliwości. Przepowiada sukcesy polskich klubów
Kolejni Polacy w Slavii Praga? Dwóch w orbicie zainteresowań

fot. NewsPix.pl

Idź do oryginalnego materiału