
Ostatnie słowa mistrza federacji KSW mogą być dla wielu osób naprawdę zaskakujące. Gwiazda polskiego MMA z uznaniem o Denisie Labrydze.
W środowisku freak fightów i Mieszanych Sztuk Walki coraz głośniej mówi się o nadchodzącej konfrontacji między Denisem Labrygą, czyli jednym z najbardziej charakterystycznych zawodników FAME, a Makhmudem Muradovem, który zdaje się być najlepszym zawodnikiem organizacji hybrydowej. Przypomnijmy, iż „Mach” to aktualny, tymczasowy mistrz OKTAGONU oraz były zawodnik UFC, w którym to Uzbek radził sobie naprawdę dobrze.
Denis Labryga to zawodnik, który przez wielu bywa niedoceniany, a jego specyficzny wizerunek bywa nie jeden raz przedmiotem żartów. Ci, którzy znają go bliżej, wiedzą jednak, iż pod tą lekką maską kryje się człowiek z charakterem i niezłą techniką – przekonać się o tym mogli zresztą także fani freak fightów, w których to zawodnik z Głogowa aktywnie uczestniczy.
Na FAME 26: Gold Labryga pokazał, iż potrafi oczarować zarówno fanów, jak i sędziów. Jego zwycięstwo w Golden Tournamencie było dla niego momentem przełomowym. Mianowicie udowodnił, iż w klatce potrafi się odnaleźć choćby pod presją i zwyciężył rywalizację o milion złotych w sztabkach, pokonując: Tomasza Sararę, Alberto Simao oraz Mateusza „Don Diego” Kubiszyna.
ZOBACZ TAKŻE: KSW sięgnie po byłego zawodnika UFC? Mistrz naciska na dyrektora sportowego
Z kolei Makhmud Muradov to zupełnie inna półka doświadczenia. Jego triumf w turnieju FAME 29 nie był dla obserwatorów wielkim zaskoczeniem. Solidna baza, lata treningów w Mieszanych Sztukach Walki i umiejętność adaptacji w różnych scenariuszach walki sprawiły, iż sięgnął po najwyższe laury. Muradov nie tylko potrafi narzucić swoje tempo, ale też konsekwentnie realizuje plan taktyczny, co czyni go jednym z najbardziej niebezpiecznych rywali w stawce.
Starcie Labrygi z Muradovem odbędzie się na FAME 30 w gliwickiej PreZero Arenie. Będzie to bój zwycięzców turnieju, którzy mierzyć się teraz ze sobą będą o pas wagi ciężkiej FAME’u.
Ich pojedynek jawi się jako zestawienie kontrastów – serca i energii z jednej strony, dojrzałości i doświadczenia z drugiej. Dla Denisa będzie to z pewnością największe wyzwanie w dotychczasowej karierze. Fani zastanawiają się, czy jego determinacja i postępy z ostatnich gal wystarczą, aby zatrzymać maszynę, jaką jest Muradov. Reprezentant „WCA Fight Team” jest przez wielu skreślany pomimo tego, iż panowie nie będą walczyć w MMA, a w K-1, a także mimo iż będzie on około 20 kilogramów cięższy od swojego rywala.
Słowa Sebastiana Przybysza, jednego z mistrzów federacji KSW, tylko dolewają oliwy do ognia tej dyskusji i podkreślają, jak wiele emocji budzi ten pojedynek.
Zaskakujące słowa mistrza KSW o Labrydze
Mistrz dywizji koguciej KSW, który sam przygotowuje się do walki o pas swojej organizacji, z uwagą obserwuje rozwój sceny i ceni rywalizację na najwyższym poziomie. Ostatnio, zdecydował się choćby zabrać głos właśnie w sprawie Denisa i jego zbliżającej się rywalizacji z Muradovem:
Ludzie śmieją się z Denisa, ale on naprawdę jest dobry. Byliśmy na obozie i on był pierwszy raz w górach, a dotrzymywał mi kroku. Kibicuję mu, ale nie będzie łatwo.
– oznajmił Sebastian Przybysz w „Kanale Sportowym”.
ZOBACZ TAKŻE: Niespodziewane zwolnienie w UFC. Gwiazda TOP 10 poza organizacją
Patrząc na najbliższe wydarzenia, można stwierdzić, iż jubileuszowe FAME 30 może być jedną z najciekawszych gal ostatnich lat. Dla Labrygi to szansa, by pokazać, iż progres, który zrobił od swoich pierwszych startów, jest realny i mierzalny oraz iż faktycznie ma co myśleć o potencjalnym, przyszłym angażu w UFC. Dla Muradova to za to kolejny krok w kierunku umocnienia swojej pozycji. A dla obserwatorów – emocje, jakie tylko freak fighty potrafią dostarczyć.

17 godzin temu

![Dzika banda Diego Simeone rzuciła się Barcelonie do gardła [OPINIA]](https://sf-administracja.wpcdn.pl/storage2/featured_original/698e5808822343_21948862.jpg)












