Coraz głośniej mówi się o możliwym powrocie Rosji do m.in. sportu. Zawodnicy z tego kraju oraz z Białorusi są zawieszeni od 2022 roku, kiedy to Władimir Putin rozpoczął inwazję na Ukrainę. Sportowcy z tych państw mogli wziąć udział w niedawno zakończonych zimowych igrzyskach olimpijskich, a ponadto Gianni Infantino niedawno chciał przedyskutować w FIFA temat powrotu rosyjskich drużyn piłkarskich do rywalizacji międzynarodowej.
REKLAMA
Zobacz wideo Stare sanki, Snoop z pierogiem, aferki. Niezwykłe igrzyska dla Polski!
Kanadyjczyk został zapytany o powrót Rosji. Padła jasna deklaracja
Teraz o to samo został zapytany dyrektor generalny reprezentacji olimpijskiej Kanady - Doug Armstrong. Przypomnijmy, iż Rosjanie nie biorą udziału w rozgrywkach reprezentacyjnych, ale zawodnicy tej nacji przez cały czas występują w National Hockey League (NHL).
- Szanuję rosyjskich graczy, ale to nie ja decyduję, kto będzie grał, a kto nie. Rosjanie mają duży wpływ na NHL, są świetnymi graczami i przez wiele lat tworzyli doskonałą drużynę. Powód, dla którego nie grają, z pewnością nie leży po naszej stronie. Cenię ich umiejętności i są oni bez wątpienia wielkim atutem NHL - stwierdził w rozmowie z Tass.
Zobacz też: Furia w Rosji po igrzyskach. "Ukradli nam medal"
Dziennikarze tej agencji próbowali wycisnąć jakieś stanowisko z ust Armstronga i dopytywali, czy jego zdaniem Rosjanie będą mogli wziąć udział np. w mistrzostwach świata 2028. Ten jednak się nie złamał. - Nie zajmuję wystarczająco wysokiego stanowiska, aby odpowiedzieć na to pytanie - zakończył.
Te słowa brzmią wymownie na tle tych, które jakiś czas temu wypowiedział Bob Nicholson - wiceprezes Międzynarodowej Federacji Hokeja na Lodzie (IIHF). Stwierdził wprost, iż dyskusje nt. potencjalnego powrotu Rosji odbędą się "prawdopodobnie w listopadzie-grudniu tego roku" - stwierdził w rozmowie z Tass.
Ostatnie posiedzenie IIHF odbyło się 21 stycznia i na nim podtrzymano sankcje względem Rosji.

2 godzin temu















