Cracovia nieźle radzi sobie w Ekstraklasie, jednak w gabinetach stadionu przy ul. Kałuży panuje gigantyczny chaos. Latem zeszłego roku większościowy pakiet akcji klubu - 80 procent - przejął Robert Platek. Pozostałe 20 proc. pozostało w rękach Elżbiety Filipiak. Początek rządów Platka był spokojny, ale w ostatnich tygodniach sytuacja uległa pogorszeniu.
REKLAMA
Zobacz wideo Kosecki o skandalu z udziałem Viniciusa: No, cwaniak zakrył usta
7 stycznia z Cracovią pożegnał się dotychczasowy prezes, Mateusz Dróżdż. Jego obowiązki przejęła Elżbieta Filipiak - wdowa po prof. Januszu Filipiaku, który w klub zainwestował przeszło 20 lat temu. Rządy jednak nie potrwały długo, gdyż 18 lutego nastąpiły kolejne zmiany w zarządzie Cracovii.
Wiceprezes Cracovii z mocnym apelem
Tego dnia o swojej rezygnacji poinformowała Elżbieta Filipiak. - W praktyce zdarzało się, iż najważniejsze decyzje zapadały bez mojego udziału lub wbrew moim rekomendacjom, co uniemożliwiało prowadzenie spójnej polityki - tak tłumaczyła swoją decyzję. Jedną z ostatnich decyzji współwłaścicielki klubu było przekazanie terenów należących do Cracovii - tzw. "Cichego Kącika" - spółce Sienna Investment PSA, w której jedynym udziałowcem jest... Elżbieta Filipiak.
Zobacz też: Polak zachwyca całe Niemcy i ogłasza. "Chcę zostać legendą"
Wywołało to wściekłość obecnych władz klubu. Na konferencji prasowej z apelem do Filipiak wystąpił wiceprezes Murat Colak. - Nagle okazuje się, iż tej działki wartej 30 milionów złotych już w klubie nie ma. Cracovia otrzymała za nią 10,5 miliona złotych netto. (...) Oddamy ci wszystko to, co dałaś nam. A ty oddaj nam nasze tereny. To jest nasza działka. Bardzo panią proszę, żeby nam pani oddała naszą działkę - powiedział Colak.
Jarosław Królewski broni Elżbiety Filipiak
Na sytuację w jednym krakowskim klubie zareagował prezes drugiego. Jarosław Królewski opisał swoje odczucia w długim poście na Twitterze. Jasno opowiedział się po stronie Elżbiety Filipiak. "Ten świat jest niesamowity. Przez ponad 25 lat inwestujesz wspólnie z mężem w klub piłkarski" - zaczął. "Sprzedajesz z sukcesem spółkę zagranicznemu funduszowi. Jesteś człowiekiem, kobietą sukcesu, z tego co wiem - wzorem profesjonalizmu dla wielu" - Królewski podkreślił zasługi Filipiak.
Właściciel Wisły ostro opisał występ Colaka i Davida Armdurera na konferencji prasowej. "Aż tu nagle wpada na konferencję dwóch sepleniących no-namów z karierami, które z takim cv prawdopodobnie nie pozwoliłby objąć stanowiska project managera w Comarchu, którzy zarzucają Ci wszystko co najgorsze. Plując Ci w twarz, pomawiając - i reprezentując ludzi, którzy pewnie mieli zamiar kupić każdy klub Ekstraklasy" - napisał.
Jarosław Królewski podkreślił też stosunki między nim a zmarłym w grudniu 2023 roku prof. Januszem Filipiakiem. "Mieliśmy z śp. prof. Januszem Filipiakiem różne momenty, ale czuję się w ludzkim obowiązku aby powiedzieć stop. Więcej szacunku do tego co zrobił - do jego rodziny i wkładu. PS. Jestem Polakiem i mam obowiązku polskie" - zakończył wpis.
Ciężko określić, jakie losy czekają Cracovię w najbliższych miesiącach. Sytuacja z pewnością nie pomaga w odbiorze ostatnich wyników zespołu. Podopieczni Luki Elsnera są niepokonani od siedmiu spotkań, ale aż pięć z nich zakończyło się remisami. Dwa ostatnie - z Jagiellonią i Widzewem - były bezbramkowe. Cracovia zajmuje w tej chwili siódme miejsce w Ekstraklasie ze stratą czterech punktów do prowadzącej Jagiellonii.

2 godzin temu
















