FC Barcelona wygrała w minioną środę mecz Ligi Mistrzów. Pokonała 4:2 Slavię Praga, a dwa trafienia zdobył Robert Lewandowski. Tylko tylko, iż jedno z nich dość przypadkowo skierował do własnej siatki. Mimo wszystko media oceniły go pozytywnie. Polak liczył, iż kolejnego gola strzeli w niedzielę, w starciu z ostatnim w tabeli La Liga Realem Oviedo. Zgodnie z oczekiwaniami pojawił się na murawie od pierwszych minut. A to za sprawą kontuzji Ferrana Torresa.
REKLAMA
Zobacz wideo Legia straciła swoją markę? Kosecki: W tej chwili jest rozpoznawalna tylko dzięki nim! Wybierz serwis
Słabe noty Lewandowskiego. Media wyliczają mu niewykorzystane szanse
Pierwsza połowa była dość ospała w wykonaniu FC Barcelony. Brakowało jej dokładności, zarówno w defensywie, jak i ofensywie. Rywale skutecznie wybijali Katalończyków z rytmu. Tym samym szans na pokazanie umiejętności nie miał Lewandowski, do którego piłki po prostu nie docierały. A kiedy już miał futbolówkę przy nodze, to przeciwnicy skutecznie go stopowali. Narastały nerwy Barcelony i powoli wrzało na murawie.
Dobrą okazję Lewandowski napędził w 18. minucie, ale podał do będącego na spalonym Cancelo. Niespełna kwadrans później sam mógł wpisać się na listę strzelców, ale posłana od Lamine'a Yamala piłka była za wysoka i Polak tylko trącił ją głową. W 43. minucie sprowokował jednego z rywali do faulu, za co zawodnik Realu otrzymał żółtą kartkę. Ostatecznie żaden gol w tej odsłonie spotkania nie padł. Jak po pierwszej połowie oceniły Lewandowskiego hiszpańskie media?
"Lewandowski pozostał w wyjściowym składzie, bo Ferran Torres wciąż walczy z urazem. Mniej więcej po pół godzinie gry nie zdołał odpowiednio zareagować na podanie Lamine'a, które było nieco za długie i za wysokie" - pisała "Marca", wystawiając mu jedynie "5" w 10-stopniowej skali, ale mało kto, zdaniem redakcji, zasłużył na wyższą notę.
Taką samą ocenę Lewandowski otrzymał od katalońskiego "Sportu". "Kontemplacyjny" - tak nazwało medium Polaka. "Prawie nie brał udziału w tym meczu, a miał trzy z najlepszych okazji. Podanie Casado, którego nie zdołał wykorzystać, wspaniałe dośrodkowanie Lamine'a, które nie wykończył i był bliski zdobycia bramki tuż przed przerwą po idealnym dośrodkowaniu Erica" - czytamy.
Zobacz też: 19-letni talent przepadł w Holandii. Miał być "polskim Yamalem".
Przed nami druga połowa meczu FC Barcelona - Real Oviedo. Zapraszamy do śledzenia relacji tekstowej na stronie głównej Sport.pl i w aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE.

1 godzina temu















