Sobota stoi pod znakiem mini żużlowego ścigania w podgorzowskim Wawrowie. Od godziny 11 toczy się bowiem rywalizacja w ramach pierwszej rundy Drużynowego Pucharu Ekstraligi. Z kolei na godzinę 15 zaplanowaną drugą rundę, więc młodzież na nudę nie będzie narzekać. Z kolei na niedzielę o godzinie 12 zaplanowano inaugurację Indywidualnego Pucharu Ekstraligi.
W tym sezonie włodarze Speedway Ekstraligi zdecydowali się rozszerzyć zmagania DPE, wobec czego najmłodszych adeptów czeka aż szesnaście rund tego cyklu. Tytułu przypomnijmy broni Subtel Stal Wawrów.
Niestety sobotnie zmagania w województwie lubuskim nie rozpoczęły się pomyślnie dla Stilmar Włókniarz Częstochowa. W biegu szóstym doszło do groźnego zdarzenia pomiędzy zawodnikiem „Lwów”, a Nikodemem Przedpełskim. Borys Nems atakując Torunianina spowodował upadek zarówno swój, jak i jego. Jadący tuż za tą dwójką Fabian Biczak niefortunnie nie zdołał ominąć swojego kolegę z częstochowskiej drużyny i uderzył w niego.
Na torze musiały pojawić się więc służby medyczne, aby opatrzyć poszkodowanych mini żużlowców. Po dłuższej chwili Nikodem Przedpełski na szczęście o własnych siłach opuścił wawrowski owal i udał się do parku maszyn. Gorzej sytuacja wyglądała u Borysa Nemsa, do którego wyciągnięte zostały nosze, a następnie medycy znieśli go do parkingu.
Po wstępnie przeprowadzonych badaniach lekarskich okazało się, iż 10-latek nie jest zdolny do dalszej jazdy i musi udać się do szpitala. Tym samym do końca pierwszego sobotniego turnieju zastępować będzie go rezerwowy Franciszek Poziemski. Najprawdopodobniej Nems nie wystartuje też w drugiej rundzie DPE, którą zaplanowano na godzinę 15.
















