Wybrzeże straciło cierpliwość. To będzie nieudane wypożyczenie?

speedwaynews.pl 1 godzina temu

Uważany za duży talent Krok swoją przygodę z żużlem rozpoczynał w GUKS Speedway Wawrów skąd przeniósł się do Stali Gorzów. W klasie 250cc zdobył chociażby Drużynowy Puchar Ekstraligi i Młodzieżowy Puchar Europy Par po czym zdał licencję Ż w gorzowskich barwach. Zadebiutował w rozgrywkach U-24 Ekstraligi ścigając się tam w 2024 i 2025 roku. W drugim z tych sezonów było mu również dane spróbować swoich sił w najlepszej żużlowej lidze świata.

W 20 biegach osiągnął średnią 0,550 co jak na debiut było niezłym wynikiem. Niestety Mikołaj nie mógł liczyć na regularną jazdę w Gorzowie. Powodem jest zmiana przepisów, która pozwala pod numerem 6 i 7 wystawić zawodników zagranicznych. Krok musiał więc szukać nowego klubu na wypożyczenie i tak trafił do Wybrzeża Gdańsk. Nad morzem wiązano z nim duże nadzieje, to w końcu wciąż młody zawodnik z dużym potencjałem i zapleczem sprzętowym.

Oczekiwano, iż dość gwałtownie odnajdzie się w realiach Krajowej Ligi Żużlowej. Aczkolwiek pierwsze starty ligowe zdecydowanie nie poszły po jego myśli. Zaczął od 2 punktów z Lokomotivem, później nie zapunktował w Gnieźnie. Lepiej miało być w starciu ze Śląskiem Świętochłowice, jednak i tam zawiódł dowożąc do mety 3+1 w 4 startach. Ostatnią szansą był mecz ze Speedway Kraków zakończony tylko z punktem.

Limit błędów wykorzystany?

Po tym działacze zdecydowali, iż trzeba dokonać zmiany. W jego miejsce wskoczył Kacper Warduliński, który już teraz prezentuje się lepiej od Kroka. W meczu z TRANS MF Landshut Devils zdobył co prawda tylko punkt, aczkolwiek gdyby, jak to ujął Lech Kędziora – „ruszył głową” – miałby ich zdecydowanie więcej. Przełamanie przyszło w Opolu, gdzie wraz z Erykiem Kamińskim wygrał podwójnie bieg juniorski.

To oznacza więc, iż najpewniej Krok na dłużej pożegna się z pierwszym składem. Musi wciąż ciężko pracować i udowodnić swoją wartość. To wciąż bardzo młody zawodnik, który większość kariery ma przed sobą. Strata miejsca w składzie drużyny z Krajowej Ligi Żużlowej na razie nie wróży jednak nic dobrego.

Idź do oryginalnego materiału