Na zawody Poland Darts Open przyjechali do Krakowa najlepsi zawodnicy świata - ze światowej czołówki zabrakło jedynie Gerwyna Price'a i Michael'a van Gerwena. Gwiazd jednak nie brakuje. Z jedną z nich - wiceliderem światowego rankingu Luke'em Humphriesem - grał dzisiaj Krzysztof Ratajski.
REKLAMA
Zobacz wideo Stare sanki, Snoop z pierogiem, aferki. Niezwykłe igrzyska dla Polski!
Co za popis Ratajskiego! Niosła go publiczność
I to spotkanie nie zaczęło się dla Polaka najlepiej. Humphries wygrał dwa pierwsze legi bez większych problemów. Ratajski odpowiedział mu dopiero w trzecim, ale potem Anglik zrewanżował się kolejnymi dwoma wygranymi. Wtedy wydawało się, iż mecz zakończy się dość gwałtownie (gra się do sześciu wygranych legów).
Tylko iż przy wyniku 5:2 dla Humphriesa Polak nagle zaczął wygrywać lega za legiem. Najpierw przełamał Anglika (5:3), czym mocno ożywił krakowską publiczność. Ta zaczęła wierzyć w - dopiero co bardzo wątpliwy - sukces, gdy w kolejnym legu Ratajski znów zmniejszył stratę. A kiedy doprowadził do remisu, to fani na hali Expo oszaleli ze szczęścia. Wydawało się naprawdę realne, iż Ratajski pokona wicelidera światowego rankingu i awansuje do 1/8 finału!
Tylko iż niestety - może to rozemocjonowana publiczność trochę speszyła Polaka - ale w ostatnim, decydującym legu nie rzucał już tak dobrze. Humphries skończył mecz i wygrał 6:5.
Mimo porażki Polak spisał się fantastycznie i był bardzo blisko sprawienia prawdziwej sensacji w meczu z mistrzem świata z 2024 roku i wiceliderem światowego rankingu. Humphries awansował do 1/8 finału, gdzie zagra z Chorwatem Borisem Krcmarem.

3 tygodni temu















