
Wygląda na to, iż legenda kobiecego MMA Ronda Rousey idzie na wojnę z organizacją UFC. Tak można odczytywać jej wpisy w mediach społecznościowych, gdzie ewidentnie nie gryzie się w język. Ostatnio uderzyła w bardzo istotną postać w szeregach amerykańskiego giganta świata sportów walki.
Ronda Rousey szykuje się do walki powrotnej. Już w maju na gali organizacji MVP prowadzonej przez Jake’a Paula skrzyżuje rękawice z inną legendą kobiecego MMA – Giną Carano. Starcei to będzie można oglądać na Netflixie.
Wczoraj natomiast media obiegła informacja potwierdzająca, iż Most Valuable Promotions zakontraktowało na tę galę także walkę innych zawodników znanych z walk dla organiazcji UFC. W karcie walk znalazł się bowiem pojedynek Nate Diaz vs. Mike Perry.
Właśnie angaż Nate’a Diaza był powodem do wytoczenia kolejnych dział przez Rondę Rousey, która kieruje je w stronę ludzi związanych z UFC.
- ZOBACZ TAKŻE: „Jestem w stanie wygrać z każdym”. Adrian Bartosiński stawia sprawę jasno
Ronda Rousey idzie na wojnę z UFC
Na portalu X członkini Galerii Sław UFC zabrała głos w mediach społecznościowych chwaląc zestawienie Diaza z Perrym, ale przy okazji skierowała także kilka mocnych słów do dyrektora operacyjnego UFC, Huntera Campbella.
„Witamy w rewolucji @NateDiaz209 @PlatinumPerry!!
To ZAWODNICY kontra establishment – i wygramy! 16 maja tylko na @netflix.
P.S. #HunterCampbell wkurzył nie tę sukę, dorwę twoją robotę, skurw*elu.”
napisała „Awanturnica”:
Welcome to the revolution @NateDiaz209
@PlatinumPerry !!
It’s the FIGHTERS vs the establishment – and we’re gunna win! May 16th only on @netflix
P.S. #HunterCampbell pissed off the wrong bitch, I’m coming for your job motherfucker pic.twitter.com/IPklXY1mwY
Nie jest jasne, jak ani dlaczego to właśnie Hunter Campbell znalazł się na celowniku Rondy Rousey, choć spekuluje się, iż może to mieć związek z faktem, iż UFC przez lata nie było w stanie doprowadzić do walki Rousey vs. Carano pod swoim szyldem, mimo iż trzy strony prowadziły rozmowy na ten temat.
Teraz natomiast, bezpośrednio po ogłoszeniu przez Netflix jej powrotu do MMA, Rousey jasno dała do zrozumienia, iż motyw „MVP vs. UFC” będzie jednym z głównych wątków poruszanych przez tą galą sportów walki. Była gwiazda UFC dodała również, iż jest gotowa iść na wojnę medialną z organizacją UFC. I po czasie można stwierdzić, iż rzeczywiście wygląda na to, iż tak właśnie jest.

1 godzina temu














