Patryk Budniak przeżył prawdziwy koszmar. Podczas majowego spotkania Ultrapur Omega Gniezno ze Śląskiem Świętochłowice doszło do makabrycznego wypadku. Młodzieżowiec gnieźnieńskiego zespołu sczepił się motocyklami z Leonem Szlegiem, przez co z impetem uderzył w początek dmuchanej bandy na wejściu w drugi łuk. Motocykl zadział jak katapulta, przez co Budniak poleciał w górę, uderzając w murek od sektora gości i lądując nieprzyjemnie w pobliżu Hotelu Orzeł. Walka o życie młodego żużlowca trwała, a kolejne doniesienia jedynie wprawiały w smutek żużlową społeczność.
Patryk Budniak przeszedł szereg operacji, począwszy od kręgosłupa, a kończywszy na nogach. Młodzieżowiec mógł liczyć na wyraźną pomoc społeczeństwa, a blisko 600 tysięcy złotych zostało wpłaconych na zbiórkę dla Patryka. Wiele licytacji, mobilizacji i przede wszystkim wsparcia. To wszystko pokazało, jak bardzo silna jest żużlowa rodzina. Dodatkowo wielu zawodników przekazywało cenne rzeczy ze swojej kolekcji, aby wspomóc Patryka w walce o powrót do pełni zdrowia. Patryk Budniak jest w tej chwili w domu i przechodzi rehabilitacje.
Pod koniec lipca Patryk miał otrzymać decyzje odnośnie chodzenia. Jak widać, lekarze dali zielone światło. Patryk Budniak pokazał za pośrednictwem mediów społecznościowych momenty pierwszych kroków po upadku. Opierając się o barki członków rodziny, Patryk wykonał kilkanaście kroków, aby pokazać, iż robi wszystko, żeby wrócić do pełni sprawności.

Patryk Budniak w tej chwili przechodzi istotną rehabilitacje, aby odzyskać sprawność w całym ciele. Młodzieżowiec wierzy, iż jeszcze wróci na motocykl, a rodzina będzie go w tym wspierała. Ten sezon miał być przełomowy dla Patryka. w tej chwili posiada średnią biegową na poziomie 2,308 punktu na bieg. Od czasu wypadku Patryka, Ultrapur Omega Gniezno ma wyraźny problem ze znalezieniem mocnego juniora.
















