Wrze w świecie boksu. Mówi wprost: "Największy oszust w historii"

3 godzin temu
- Ten człowiek to oszust. Największy oszust w historii boksu. jeżeli nie mówię prawdy, niech mnie pozwie za zniesławienie. Chcę tego i nie mogę się doczekać - powiedział Deontay Wilder o Tysonie Furym w wywiadzie dla "The Ring". Brytyjczyk odpowiedział na bardzo mocne słowa Amerykanina, który deprecjonuje jego osiągnięcia.
Deontay Wilder był na bocznym torze wielkiego boksu, jednak perspektywa walki z Ołeksandrem Usykiem oraz nadchodzący pojedynek z Dereckiem Chisorą sprawiają, iż Amerykanin znów jest w centrum zainteresowania. Tym razem nie zostawił suchej nitki na Tysonie Furym.


REKLAMA


Zobacz wideo Dlaczego najlepsi narciarze i narciarki nie nadają butów w bagażu? Maryna wyjaśnia


Deontay Wilder odpalił się na Tysona Fury'ego. "Dali mu te zwycięstwa"
40-latek w wywiadzie dla "The Ring" wypunktował Brytyjczyka, z którym w przeszłości walczył trzykrotnie (remis, a potem dwie porażki, przez pierwszą starcił pas mistrzowski federacji WBC w wadze ciężkiej). - Niczego nie osiągnął sam - po prostu dali mu te zwycięstwa - wypalił.


Wilder przekonuje, iż został pokrzywdzony, a jego rywal do teraz płaci za swoje przewiny. - Nie będę się wypowiadał na temat trzeciej walki, ale w dwóch poprzednich z pewnością oszukiwał. Mam dowody. Kiedy skończę mój dokument, wszystkie informacje zostaną upublicznione: sprowadzę ludzi, przedstawię fakty - wszystko, co wiem - ogłosił.
Na tym nie poprzestał. - Czy zastanawialiście się kiedyś, dlaczego nie może teraz wjechać do USA? Bo ten człowiek to oszust. Największy oszust w historii boksu. jeżeli nie mówię prawdy, niech mnie pozwie za zniesławienie. Chcę tego i nie mogę się doczekać - wtedy będę mógł przedstawić wszystkie dowody - wyznał.
Tyson Fury odpowiada Deontayowi Wilderowi. "Nie słyszysz, żebym płakał"
Brytyjczyk w rozmowie z youtube'owym kanałem Boxing King Media odpowiedział na mocne zarzuty ze strony Amerykanina. - W moich dwóch ostatnich walkach nie osiągnąłem rezultatów, na których mi zależało. Ołeksandr uzyskał te rezultaty, które były dla mnie porażką... To były lekcje życia - zaczął (cytaty za: sportbible.com).


Sprawdź też: Marian Kasprzyk nie żyje. "Jeden z najwybitniejszych w naszych dziejach"
- W życiu nie zawsze dostajesz to, czego chcesz, ani to, o czym myślisz, iż zrobiłeś wystarczająco dużo. Ale tak już zostanie. Nie słyszysz, żebym płakał i narzekał, mówiąc: "O mój Boże, on (Usyk - red.) oszukiwał". Nie jestem taki i nie ma sensu płakać nad rozlanym mlekiem - stwierdził, wbijając szpileczkę Wilderowi.
37-latek odniósł się również do kwestii zakazu wjazdu do Stanów Zjednoczonych. Ta sytuacja miała miejsce w 2022 r. i była związana z osobą Daniela Kinahana, dawnego współpracownika rodziny Furych, który w tamtym roku został uznany przez sąd za czołową postać irlandzkiej przestępczości zorganizowanej (nigdy nie został skazany).


"Jako promotor bokserski Kinahan wcześniej pełnił funkcję doradcy Tysona Fury'ego, a MTK Global - firma menedżerska, której był współzałożycielem - zarządzała walkami 'Króla Cyganów'" - czytamy. Jednak ich drogi już dawno się rozeszły. - To (współpraca menedżerska z MTK, dop. sportbible.com) trwało od 2017 do 2020 roku, czyli trzy lata. Nic więcej, koniec... Nie mam nic do ukrycia - podkreślił.


Tyson Fury niedawno ogłosił powrót z emerytury. Do ringu wróci 11 kwietnia, gdy skrzyżuje rękawice z Arslanbekiem Machmudowem. Tego samego dnia Deontay Wilder zawalczy z Derekiem Chisorą.
Idź do oryginalnego materiału