Wrze po kosmicznym meczu Realu. "Skandal. Mbappe na 10-metrowym spalonym"

1 dzień temu
Zdjęcie: fot. screen https://x.com/Zona_Blaugrana/status/1907185878172352587


W Hiszpanii doszło do nieprawdopodobnego meczu, w którym Real Madryt zremisował z Realem Sociedad 4:4 i rzutem na taśmę zapewnił sobie awans do finału Pucharu Króla. W spotkaniu nie brakowało jednak kontrowersji. Media w Katalonii piszą wprost, iż doszło do skandalu. Wspominają o dziesięciometrowym spalonym Kyliana Mbappe i bramce, która nie powinna zostać uznana.
"Cóż to był za półfinał Pucharu Króla na Santiago Bernabeu! Po raz siódmy w ostatniej dekadzie Real Madryt stracił aż cztery gole na swoim stadionie w rozgrywkach krajowych i/lub europejskich. Po 105 minutach było 4:3 dla Realu Sociedad. Pierwszego finalistę Pucharu Króla mogły wyłonić rzuty karne, ale do nich nie doszło. Jest całkiem prawdopodobne, iż w finale czeka nas... El Clasico!" - pisał dziennikarz Sport.pl Aleksander Bernard.


REKLAMA


Zobacz wideo Michał Żewłakow zbawcą Legii? Kosecki: Fajny ruch, ale nie spodziewałem się tego


Moc kontrowersji w meczu Realu. Grzmią: "Skandal"
Wtorkowy wieczór na Santiago Bernabeu przyniósł aż osiem goli i mnóstwo emocji. Nie zabrakło także kontrowersji, na temat których rozpisuje się hiszpańska prasa. Praca arbitrów podczas półfinałowego starcia Realu Madryt z Realem Sociedad budzi ogromne emocje. "Skandal! Gol dla Madrytu padł po dziesięciometrowym spalonym Mbappe" - grzmi jeden z nagłówków.
Kataloński dziennik "Sport" wprost w tytule swojego artykułu pisze o kontrowersjach przed bramką strzeloną przez Aureliena Tchouameniego. Francuz w 86. minucie doprowadził do wyrównania, wykorzystując dośrodkowanie z rzutu rożnego. Problem w tym, iż według wspomnianego źródła... do kornera nie powinno w ogóle dojść.
"Gol Francuza padł po rzucie rożnym, ale rzut rożny nie powinien był zostać podyktowany, ponieważ w poprzedniej akcji był bardzo wyraźny spalony Kyliana Mbappe. Wprawdzie jej nie dotknął, ale interwencja madryckiego napastnika była bardzo wyraźna. Sędzia liniowy i sędzia pozwolili na kontynuowanie gry, która zakończyła się rzutem rożnym na korzyść Realu Madryt i późniejszym golem Tchouameniego po strzale głową" - czytamy w "Sporcie".


Czytaj także:


Pokazali, jak Flick traktuje Szczęsnego i Penę. "Widzi go i się odwraca"


W madryckim dzienniku "AS" optyka jest nieco inna. Zacytowany został jeden z byłych arbitrów, omawiający meczowe kontrowersje.


"Mbappe, będąc na pozycji spalonej, mógł ingerować w akcję z obrońcą Realu Sociedad" - wyjaśnił Iturralde Gomez. VAR nie był w stanie ocenić pozycji Mbappe, ponieważ rzut rożny został już uznany za nowe zagranie" - pisze "AS".


Czytaj także:


Tak Suarez podsumował Lewandowskiego. Słowa poszły w świat


Były sędzia, także na łamach dziennika "AS", odniósł się do innych meczowych kontrowersji. Jednym ze spornych zdarzeń była między innymi interwencja Alexa Remiro, który starł się w polu karnym z Jude’em Bellinghamem. Przy interwencji prawa ręka bramkarza Realu Sociedad trafiła w twarz angielskiego pomocnika. "To karny, to lekkomyślność" - powiedział Iturralde Gomez.
Emocji nie brakowało także w dogrywce. Real Madryt domagał się czerwonej kartki dla Jona Andera Olagastiego, a Real Sociedad rzutu karnego za starcie Viniciusa z Takefusą Kubo. Według eksperta sędziowskiego w obu sytuacjach prowadzący ten mecz Javier Alberola Rojas podjął słuszne decyzje.
Real Madryt jest już w finale Pucharu Króla. Czeka na swojego rywala. Będzie nim zwycięzca pary Atletico Madryt - FC Barcelona. Niewykluczone, iż dojdzie więc do pierwszego El Clasico w meczu o to trofeum od 2014 roku. Wówczas Real wygrał 2:1, a decydującego gola po pamiętnym rajdzie zdobył Gareth Bale.
Idź do oryginalnego materiału