
Po wielu latach cykl WRC powrócił na ulice Monako. I nie chodzi tutaj tylko o dojazdówkę z, lub na serwis, a o realną rywalizację. Sobotni etap zakończył się bowiem superoesem na trasie, która fragmentami pokrywała się z torem Formuły 1. Najlepszym czasem popisali się tam Adrien Fourmaux i Alexandre Coria, natomiast kilka zmienia to w kontekście klasyfikacji generalnej imprezy.
Spis treści:
- Powrót ścigania w Monako
- Łatwiej… ale trudniej?
- Solberg może napisać historię
Superoes w Monako powrócił do WRC
Stawka WRC zakończyła sobotni etap rywalizacji w Rajdzie Monte Carlo. Ostatnim akcentem tego dnia był superoes po ulicach księstwa Monako. To jednak pewna nowość w harmonogramie imprezy. Oczywiście, w przeszłości zawodnicy rywalizowali już w tym miejscu, natomiast po raz ostatni miało to miejsce w 2008 roku. Ex-aequo wygrali wtedy Chris Atkinson ze Stephanem Prevotem oraz Francois Duval z Eddym Chevaillierem. Trzeci był Jari-Matti Latvala, który dziś jest szefem Toyoty a czwarty Petter Solberg… którego syn aktualne prowadzi w rajdzie. Na trasie obserwowaliśmy wtedy jeszcze takich kierowców, jak Gigi Galli, czy Matthew Wilson – tak, to było dawno temu.
fot. @World / Red Bull Content PoolDla zawodników superoes w Monako był chwilą oddechu. Nie było tu oczywiście żadnego śniegu, lodu, ani błota a temperatura wynosiła 10 stopni Celsjusza. Oczywiście w tegorocznym Rajdzie Monte Carlo słowo „łatwo” nie występuje, więc i nad superoesem musiał lać rzęsisty deszcz. Było bardzo mokro i ślisko – wręcz ekstremalnie na sekcjach z kostką brukową – natomiast skala trudności na ulicach Monako choćby nie zbliżyła się do tego, z czym zawodnicy mieli do czynienia wcześniej. Oczywiście dodatkowym wyzwaniem było to, iż samochody ustawiały się na starcie na zimowych oponach Hankook… w niektórych przypadkach choćby z kolcami.
Solberg idzie spać jako lider
Najlepszym czasem na trasie superoesu popisali się Adrien Fourmaux i Alexandre Coria. Jest to jednocześnie pierwszy odcinek tegorocznego Rajdu Monte Carlo, którego nie wygrała załoga Toyoty. 0,7 s stracili do nich Takamoto Katsuta i Aaron Johnston, zaś podium uzupełnili Thierry Neuville i Martijn Wydaeghe. Czołowa trójka klasyfikacji generalnej rajdu nie miała tutaj większych szans na wykręcenie dobrego czasu, bowiem z minuty na minutę deszcz lał coraz bardziej intensywnie… a razem z nim znikały resztki przyczepności.
fot. M-Sport MediaSolberg kończy dzień jako lider rajdu z przewagą 59,3 s nad drugim Evansem. Trzeci jest Ogier, który jednak do prowadzącego Szweda traci już 1 minutę i 25 sekund. Trójka Toyoty absolutnie zdemolowała całą resztę stawki WRC. Dość powiedzieć, iż czwarty w tym momencie Fourmaux traci do Solberga ponad 6 minut. Strata szóstego Armstronga przekracza 10 minut. W klasie WRC 2 na prowadzeniu znajduje się Leo Rossel – młodszy z braci. Drugie miejsce zajmuje Roberto Dapra, trzecie Eric Camilli. W czołówce nie znajdziemy powracającej do rywalizacji w mistrzostwach świata Lancii. Nikołaj Griazin zakończył dziś poza drogą, a Yohan Rossel jedzie w systemie SupeRally.
Wyniki Rajdu Monte Carlo po OS13:
ewrc-results.comZdjęcie główne: M-Sport Media

1 godzina temu














