Wpis Świątek niesie się po sieci. Tysiące reakcji

1 godzina temu
Dla Igi Świątek spotkanie czwartej rundy Australian Open nie było wyzwaniem. Trwający 72 minuty pojedynek z australijską kwalifikantką Maddison Inglis zakończył się wynikiem 6:0, 6:3. Wiceliderka światowego rankingu tym samym awansowała do ćwierćfinału turnieju w Melbourne. Polka nie może już doczekać się meczu z Jeleną Rybakiną. Jej wpis na Instagramie jasno o tym świadczy.
Poniedziałek 26 stycznia przyniósł czwarty mecz Igi Świątek na tegorocznym Australian Open. Spotkanie z Maddison Inglis rozegrane zostało na głównym korcie obiektów w Melbourne. Polka pokonała wspieraną przez lokalną publiczność Australijkę 6:0, 6:3.

REKLAMA







Zobacz wideo Koncert Świątek, ale nagle stanęła! Zaskakująca rywalka Igi



Polka w tej fazie turnieju spodziewała się zobaczyć po drugiej stronie siatki Naomi Osakę, ale Japonka wycofała się, otwierając drogę kwalifikantce. Plasująca się w drugiej setce rankingu Inglis nie okazała się wymagającą rywalką. Mecz zakończył się w nieco ponad godzinę.


Tak Iga Świątek zareagowała na awans
Iga Świątek niedługo po zakończeniu meczu podzieliła się swoją reakcją na poniedziałkowy mecz. Na Instagramie dodała kilka zdjęć z meczu. W opisie posta możemy przeczytać "Cieszę się na kolejny występ w ćwierćfinale! Widzimy się wkrótce!". Wpis błyskawicznie poniósł się po świecie. W dwie godziny od publikacji zebrał przeszło 22 tysiące polubień.






Zobacz też: Świątek znów przeszła do historii tenisa. Nie widziano tego od ponad 20 lat
24-latka użyła też hasła "stay cool", które można przetłumaczyć dwojako. Oznacza ono "zachować spokój", ale w kontekście skrajnie wysokich temperatur panujących w Melbourne, nakłania również do schładzania organizmu.



Iga Świątek walczy z ukropem
Jutro Australię nawiedzić mają upały. Termometry mogą wskazywać choćby 44 stopnie Celsjusza. - Chyba jednak nie zamierzam wychodzić na zewnątrz. To jakieś szaleństwo. Uważajcie na siebie. Przyznam szczerze, iż nie wyobrażam sobie grać w takich warunkach - zareagowała Świątek podczas pomeczowej rozmowy.


Na szczęście dla Polki, jej ćwierćfinałowe spotkanie zaplanowane jest na środę. O awans do najlepszej czwórki turnieju zmierzy się z Jeleną Rybakiną. Kazaszka równie łatwo poradziła sobie z Belgijką Elise Mertens, zwyciężając 6:1, 6:4. Nie wiadomo jeszcze, o której godzinie odbędzie się ten mecz. Nie ogłoszono bowiem jeszcze środowego terminarza spotkań.
Idź do oryginalnego materiału