Według szefa Mercedesa, Toto Wolffa, narzekania kierowców na nową Formułę 1 nie powinny być brane pod uwagę skoro większości fanów obecne ściganie przypadło do gustu.
Od początku sezonu 2026 słyszymy od niemal wszystkich kierowców Formuły 1 narzekania na to, iż w obecnej F1 kwalifikacje nie stanowią wyzwania dla kierowców, iż ściganie jest sztuczne i zbyt mocno uzależnione od energii i zarządzania nią.
Narzekają na to zarówno najwięksi – jak Max Verstappen, Charles Leclerc czy Lando Norris jak i ci, którzy nie mają szansy walki w czołówce. Najmniej mówią o tym oczywiście ci, którzy zmian by nie chcieli – a zatem zawodnicy Mercedesa, którzy wygrali wszystkie wyścigi w tym sezonie.
Również ich szef jest zdania, iż głosy krytyki są nieliczne. Toto Wolff uważa, iż kierowcy są tu drugorzędni, a najważniejsze jest to, co sądzą fani. Według niego, większości z nich obecna Formuła 1 się podoba.
“Nie wszyscy kierowcy narzekają. Są niektórzy zawodnicy, którzy mają problem z kompleksowym zarządzaniem elektroniką. Główną grupą docelową dla nas są jednak fani, a 90% z nich podoba się obecne ściganie, które jest zajmujące i ekscytujące” – mówi szef Mercedesa w rozmowie z oe24.
Wolff uważa, iż Formuła 1 potrzebowała zmiany i nowej ery technologicznej.
“W sporcie zawsze musisz się rozwijać. Trzeba szanować obie strony – opinię tradycjonalistów, którzy chcą by sport pozostał takim, jakim był oraz nowych fanów, którzy mówią: Teraz podoba nam się bardziej i to powinno zostać” – mówi Wolff.
“Trzeba ocenić, co jest lepsze dla Formuły 1 i jej fanów. Na ten moment widzimy jasny kierunek postępowania” – dodaje szef Mercedesa.
Na podstawie: racingnews365.com

2 godzin temu













