Drużynowe Mistrzostwa Świata – krótka historia
Po raz pierwszy w historii ice speedway’a Drużynowe Mistrzostwa Świata odbyły się w 1979 roku na terenie byłego Związku Radzieckiego. Miejscem rozegrania premierowej edycji był Królewiec, który, co ciekawe, położony jest 35 kilometrów od polskiej granicy. Z uwagi na ówczesny podział geopolityczny, zmagania padły wtedy łupem ZSRR, a podium uzupełnili Czechosłowacja oraz RFN (Republika Federalna Niemiec).
Największym dorobkiem medalowym rzecz jasna dysponuje Rosja, w tej chwili zawieszona z wiadomych względów, mająca ich łącznie 42 (38 złotych, 3 srebrne, 1 brązowy). Na drugim miejscu w klasyfikacji wszech czasów plasują się Szwedzi z 32 krążkami (3 złotymi, 23 srebrnymi, 6 brązowymi), zaś trzecim Niemcy (1 złoto, 1 srebro, 13 brązowych). Medale w swoim dorobku mają również takie nacje jak Austria, Czechy, Finlandia, Kazachstan czy Holandia, jednak żadnej z tych reprezentacji nie udało wywalczyć się upragnionego złota. Warto też odnotować start w poszczególnych turniejach Francję, Szwajcarię, Wielką Brytanię, Białoruś, Mongolię, Norwegię czy naturalnie Polskę.
Do 2018 roku rywalizacja pod egidą światowej federacji motocyklowej toczyła się pod nazwą Drużynowe Mistrzostwa Świata. Od sezonu 2019 doszło do zmiany nazewnictwa na FIM Ice Speedway of Nations. Po zmaganiach w Berlinie w 2020 roku, zawody te zniknęły z lodowego kalendarza i przestały być rozgrywane. Teraz jednak nastąpił przełom i 12 kwietnia 2026, po sześcioletniej przerwie popularna „drużynówka” powraca do repertuaru, a zagoszczą w holenderskim Heerenveen.
Gospodarze zaskoczą? Faworyci bez lidera
Poznaliśmy już format niedzielnego FIM Ice Speedway of Nations. W turnieju weźmie udział sześć drużyn, składających się z dwóch zawodników i rezerwowego. Tabela zakładać będzie łącznie 17 wyścigów – 15 podstawowych i 2 o medale (złoty oraz brązowy). jeżeli chodzi natomiast o biegową punktację, to tutaj obowiązywać będzie 4-3-2-0, więc w tym wypadku remis nie będzie możliwy.
Organizatorzy do udziału w tym wydarzeniu oprócz gospodarzy nominowali ponadto Szwecję, Austrię, Czechy, Niemcy i Finlandię. Wiemy już, w jakich składach przystąpią wszystkie zainteresowane zespoły. Największym nieobecnym w kadrze Trzech Koron będzie Martin Haarahiltunen, którego przed przyjazdem do Holandii powstrzymała poważna kontuzja, jakiej nabawił się podczas weekendu w Inzell. Więcej o tym przeczytacie klikając TUTAJ. Jego miejsce zajmie Filip Jäger. Z kolei w kadrze Austrii zabraknie Franza Zorna. Pozostałe nacje przystąpią do ścigania w najmocniejszych zestawieniach, także wydaje się, iż najpoważniejszym kandydatem do zdobycia złotego medalu będzie Finlandia z Maxem Koivulą i Heikkim Huusko na czele. Czarnym koniem mogą być jeszcze chociażby reprezentanci Kraju Niderlandów, na co z pewnością liczą fani miejscowych.
Początek batalii zaplanowano na niedzielę 12 kwietnia o godzinie 14.
Drużynowe Mistrzostwa Świata, SKŁADY
SZWECJA
1. Niclas Svensson
2. Ove Ledström ©
15. Martin Haarahiltunen Filip Jäger
menadżer: Peter Jansson
AUSTRIA
3. Harald Simon
4. Martin Posch ©
16. Josef Kreuzberger
menadżer: Oliver Özelt
HOLANDIA
5. Jasper Iwema ©
6. Sebastian Reitsma
17. Leon Kramer
menadżer: Jacob Alkema
CZECHY
7. Lukáš Hutla ©
8. Andrej Diviš
18. David Ližák
menadżer: Radek Hutla
NIEMCY
9. Max Niedermaier ©
10. Christopher Kirchner
19. Maximilian Niedermaier
menadżer: Bernd Sagert
FINLANDIA
11. Max Koivula
12. Heikki Huusko ©
20. Arttu Lehtinen
menadżer: Aki-Pekka Mustonen
Sebastian Reitsma || FOT. WOJCIECH BANASZKIEWICZzdjęcie w tekście: Wojciech Banaszkiewicz, speedwaynews.pl














