Gala XTB KSW 119 przyniosła kilka rozstrzygnięć, które mogą mieć duży wpływ na przyszłość kategorii półśredniej. Po zwycięstwach Adama Masaeva i Tymoteusza Łopaczyka dyskusja o kolejnym rywalu Adriana Bartosińskiego rozgorzała na nowo.
Masaev pokonał Konrada Rusińskiego i wreszcie dopisał do rekordu bardzo istotną wygraną w limicie do 77 kilogramów. Chwilę później znakomity występ zanotował Łopaczyk, który poddał Andrzeja Grzebyka, czyli numer dwa rankingu dywizji półśredniej.
Masaev bliżej walki o pas?
Adam Masaev od pierwszych chwil w KSW budzi ogromne zainteresowanie. Już po debiucie było jasne, iż organizacja może wiązać z nim duże plany. Początkowo problemem pozostawała jednak kwestia kategorii wagowej. Po wpadce przy limicie wagi lekkiej zawodnik reprezentujący Francję na stałe przeniósł się do półśredniej.
Potencjalne starcie Masaeva z Adrianem Bartosińskim od dawna elektryzowało kibiców. Sam mistrz również nie wydawał się przeciwny takiemu zestawieniu, ale brakowało jednego elementu – mocnego zwycięstwa w nowej dywizji. Po gali XTB KSW 119 ten argument już się pojawił.
Nie oznacza to jednak, iż sprawa jest oczywista. Tymoteusz Łopaczyk także wykonał ogromny krok w stronę czołówki. Pokonanie Andrzeja Grzebyka, i to przed czasem, trudno zignorować przy układaniu kolejki pretendentów.
O sytuację w dywizji został zapytany Wojsław Rysiewski. Dyrektor sportowy KSW w rozmowie z Fansportu TV jasno zasugerował, do którego scenariusza będzie przekonywał zainteresowane strony.
– Nie jest tajemnicą, iż będę namawiał wszystkie strony do tego, żeby to był kolejny rywal Adriana Bartosińskiego – powiedział dyrektor sportowy KSW.
Wypowiedź Rysiewskiego natychmiast wywołała komentarze w sieci. Jedni kibice wskazują, iż niepokonany Masaev to najciekawsze sportowo i medialnie wyzwanie dla „Bartosa”. Inni przypominają, iż Łopaczyk właśnie pokonał znacznie wyżej notowanego rywala i również ma mocne argumenty.
W tle pozostaje jeszcze Kacper Koziorzębski, który także znajduje się wysoko w dywizji. Na razie jednak nie pali się do walki z Bartosińskim, głównie ze względu na wspólne treningi i relacje łączące go z mistrzem.
KSW ma więc przed sobą interesujący wybór. Po wydarzeniach w Radomiu kategoria półśrednia zrobiła się jeszcze bardziej intrygująca, a nazwisko kolejnego pretendenta powinno wzbudzić sporo emocji.

1 godzina temu














