Włodarz PRIME MMA wyjaśnia tajemniczą rezygnację z Kruszynki. To już pewne

1 dzień temu


Medialny włodarz organizacji PRIME SHOW MMA tłumaczy nagłą rezygnację z „Kruszynki”. To już postanowione.

32-letni „Kruszynka”, czyli Maksymilian Kubiak, nie tak dawno zadebiutował w zawodowym MMA, próbując zaznaczyć swoją obecność w świecie sportów walki. Doszło do tego przy okazji wydarzenia organizowanego przez RFA – sam występ Maksa wzbudził mieszane odczucia, choć odnotował on zwycięstwo.

Mimo to – wbrew wcześniejszym deklaracjom – zdecydował się on na przebranżowienie. Mowa oczywiście o wejściu do świata freak fightów.

ZOBACZ TAKŻE: UFC Vegas 115 – wyniki ważenia. Robert Ruchała w limicie

W przestrzeni freak fightów jego pierwsze wystąpienie planowano przy okazji gali Short Prime MMA 3. Finalnie nie doszło to do skutku, a to ze względu na niestawienie się jednego z jego rywali. Przypomnijmy, iż reprezentant Uniq Fight Club miał się tamtego wieczoru bić z aż trzema rywalami będącymi freak fighterami z krwi i kości.

Finalnie Kubiak miał zawalczyć na PRIME SHOW MMA 16: Konsekwencje, jednakże w tym przypadku również nie dojdzie do jego wejścia do klatki. Już od paru dni wiemy, iż kibice w Lubinie nie zobaczą go 25 kwietnia w akcji.

Co prawda jeszcze niedawno Kubiak był zestawiony ze Skawianem, a pojedynek ten wzbudzał spore zainteresowanie, głównie ze względu na dzielący ich konflikt. Ostatecznie jednak organizacja zdecydowała się usunąć „Kruszynkę” z karty walk.

PRIME wyjaśnia nagłą rezygnację z Kruszynki

Przez pewien czas nie było jasne, co dokładnie stoi za tą decyzją, jednak teraz głos w sprawie zabrał Arkadiusz Tańcula, czyli jeden z włodarzy federacji PRIME.

Z jego wypowiedzi wynika, iż decyzja ta nie była przypadkowa. Organizacja miała bowiem otrzymać szereg niepokojących sygnałów dotyczących zawodnika, które następnie zostały dokładnie przeanalizowane. W efekcie uznano, iż dalsza obecność Kubiaka na gali nie jest dobrym kierunkiem.

ZOBACZ TAKŻE: Nate Diaz w mocnych słowach atakuje Oliveirę. Jest odpowiedź Brazylijczyka

Jednocześnie federacja gwałtownie przeszła do działania i rozpoczęła poszukiwania nowego rywala dla Skawiana. Sam zawodnik pozostaje na karcie i przez cały czas ma wystąpić w trakcie wydarzenia.

Dostaliśmy wiele niepokojących, różnych sygnałów. Przeanalizowaliśmy to i niestety, albo stety stwierdziliśmy, iż Maks spada z tej karty. To jest też wasza zasługa. Wy to wywalczyliście, Maksa u nas nie ma. To mega pozytywny odbiór jest teraz tego właśnie ogłoszenia, iż Maks spadł i szukamy przeciwnika dla Skawiana. Skawian będzie się bić dalej.

– mówił Arkadiusz Tańcula w trakcie „Szalonego Podcastu”.

Słowa Tańculi brzmią trochę tak, jakbyśmy już w ogóle nie mieli ujrzeć Kruszynki w PRIME. Czy tak też się stanie – tego nie wiemy, bowiem choćby gdyby miała być to całkowita rezygnacja z usług Maksa, to organizacje freak fightowe przyzwyczaiły nas do braku konsekwencji.

Idź do oryginalnego materiału