Cellfast Wilki Krosno nie tak wyobrażały sobie sezon 2026. Miała być walka choćby o awans do PGE Ekstraligi z Abramczyk Polonią Bydgoszcz, a klub z dużym prawdopodobieństwem nie pojedzie choćby w fazie play-off. Na ten moment sensacyjnie zajmują ostatnie miejsce w ligowej tabeli.
Oprócz problemów z dyspozycją liderów: Jasona Doyle’a, czy Luke’a Beckera nadeszły też kłopoty w formacji U24 i juniorskiej. Marcus Birkemose jak wiemy znów otrzymał pozytywny wynik testów antydopingowych. Na ten moment jeszcze nie został zawieszony, ale nie ściga się od jakiegoś czasu w rozgrywkach ligowych.
Problemy w formacji juniorskiej
Natomiast tych najmłodszych nawiedziły kontuzje. Podczas domowego meczu z właśnie Abramczyk Polonią Bydgoszcz złamania łopatki i żeber doznał Radosław Kowalski. Później również w Krośnie na eliminacjach do Młodzieżowych Indywidualnych Mistrzostw Polski urazu kciuka nabawił się Jakub Wieszczak.
W wyniku tych zdarzeń do składu powrócił Szymon Bańdur, który został przecież odsunięty od drużyny na początku sezonu i mógł szukać sobie nowego klubu. Szansę również otrzymał wychowanek zespołu Oskar Kręglicki. 16-latek pokazał się z dobrej strony w Pile.
Powroty po kontuzjach
Klub w mediach społecznościowych poinformował, iż Radosław Kowalski i Jakub Wieszczak powrócili już na tor. Obaj zakończyli rehabilitacje po odbyli pierwszy trening po przerwie. To doskonałe wiadomości dla drużyny przed najważniejszą fazą sezonu.
Do końca rundy zasadniczej zostały trzy kolejki. Cellfast Wilki Krosno potrzebują cudu, by jeszcze mieć nadzieje na awans do fazy play-off. Tym cudem wydaje się być zwycięstwo w Poznaniu oraz pokonanie INNPRO ROW-u na swoim torze różnicą ponad dwudziestu oczek.
















