Wielkie zmiany w skokach przed igrzyskami. Norwegowie już nikogo nie oszukają

2 godzin temu
Zimowe igrzyska olimpijskie 2026 są już za rogiem. O medale powalczą skoczkowie z całego świata, w tym reprezentanci Polski. Przed najważniejszą imprezą roku wiemy już, iż afera kombinezonowa z udziałem Norwegów mocno wpłynęła na panujące w skokach narciarskich zasady. Trójwymiarowe pomiary ciał i kombinezonów oraz przyszyte mikroczipy - to ma rozwiązać kwestię oszustw sprzętowych.
Dziennikarz Sport.pl, Jakub Balcerski, dotarł w marcu 2025 roku do materiałów, które świadczyły o nieprawidłowościach w kombinezonach reprezentacji Norwegii w skokach narciarskich podczas mistrzostw świata w Trondheim. Ostatecznie wybuchła gigantyczna burza, wskutek której zawieszeni zostali Marius Lindvik, który stracił zdobyty srebrny medal, oraz Johann Andre Forfang. Choć pierwotnie dyrektor sportowy ds. skoków norweskiej federacji Jan-Erik Aalbu długo zapierał się, iż "afera kombinezonowa" została rozdmuchana przez polskie media, to finalnie przyznał się do winy.

REKLAMA







Zobacz wideo Polskie skoki w kryzysie? Byliśmy na Pucharze Świata w Zakopanem



Tym samym obaj zawodnicy zostali zdyskwalifikowani do 3 listopada ubiegłego roku. Tuż po Forfangu i Lindviku, zawieszono kolejnych norweskich skoczków - Roberta Johannsona, Robina Pedersena i Kristoffera Eriksena Sundala.
- W przeszłości zdarzały się dyskwalifikacje, było ich wiele. To część sportu. Ale nigdy nie było tak jawnej próby nie tylko naginania zasad, ale wręcz zrobienia czegoś, żeby oszukać system w sposób, który zupełnie różni się od posiadania kombinezonu nieco za długiego lub nieco zbyt luźnego - mówił cytowany przez "AP" Bruno Sassi, rzecznik FIS.
Zawieszenia nie uniknęli również trener Magnus Brevik, jego asystent Thomas Lobben i członek sztabu, Adrian Livelten. Cała trójka została wykluczona ze świata sportu na okres 18 miesięcy za doszywanie do kroku dodatkowego materiału, który usztywniał i zwiększał powierzchnię kombinezonu.


Nowe zasady na igrzyskach. Pomiary 3D i mikroczipy mają pomóc w wykryciu oszustwa
Dziś Norwegowie znów rywalizują w Pucharze Świata, ale po wywołanym przez nich skandalu, kontrole sprzętowe wyniesiono na wyższy poziom. Nowy regulamin opracowano we współpracy z Mathiasem Hafele, byłym austriackim skoczkiem. Przeczytać o nim nieco więcej możemy na łamach "AP".



Przed zawodami dwóch kontrolerów FIS oraz jeden lekarz wykonują trójwymiarowe pomiary ciał zawodników oraz ich kombinezonów. Po przejściu kontroli na całym stroju montuje się odporne na manipulacje mikroczipy, które mają zapobiegać ingerencji skoczków bądź sztabów. Nie inaczej będzie podczas tegorocznych igrzysk olimpijskich.
Manipulacje przy kombinezonach jednak wciąż występują. Dlaczego? Cóż, im większy kombinezon, tym większa powierzchnia nośna. To z kolei często przekłada się na uzyskanie dalszej odległości przez skoczka. W październiku czasopismo "Frontiers in Sports and Active Living" opublikowało wyniki badań, które wykazały, iż dodanie 1 cm tkaniny do obwodu kombinezonu może zwiększyć odległość o 2,8 metra - wystarczająco, aby zwycięzca uzyskał przewagę nad innymi.


- Obszar rozciągnięty przez pozycję "V" w okolicy krocza jest najbardziej zauważalny i oferuje największą przewagę - przyznał cytowany przez "AP" współautor badań, Soeren Mueller.
Czy skoczkowie mimo to oszukują? Niemcy piszą o... powiększaniu genitaliów
Niedawno niemiecki "Bild" sugerował, iż w celu osiągnięcia przewagi, zawodnicy próbują... powiększać sobie genitalia i tym samym oszukać kontrolerów sprzętu. W przeszłości skoczkowie w celu oszukania pomiarów umieszczali wokół jąder specjalną piankę, która pozostawała niewidoczna ze względu na to, iż badanie wykonuje się w bieliźnie. Jak twierdzi niemiecki dziennik, niektórzy zawodnicy uzyskiwali kilka dodatkowych milimetrów, dzięki założeniu prezerwatywy. Niektórzy jednak poszli o krok dalej - ponoć używali kwasu hialuronowego. To jednak nie było do końca skuteczne.



- Istnieje możliwość wstrzykiwania parafiny lub kwasu hialuronowego, aby uzyskać tymczasowe, optyczne pogrubienie penisa. Nie pozwala to jednak na jego wydłużenie. Taki zabieg nie jest medycznie wskazany i wiąże się z ryzykiem - mówiła dr med. Kamran Karim w rozmowie z "Bildem". Takie spekulacje jednak wykluczył Mathias Hafele.


Zimowe igrzyska olimpijskie rozpoczną się 6 lutego w Mediolanie i Cortinie. Zawody potrwają do 22 lutego 2026 roku. Konkursy indywidualne skoków narciarskich mężczyzn zaplanowano na dni 9 lutego na skoczni normalnej oraz 15 lutego na skoczni dużej. 10 lutego skoczkowie i skoczkinie zmierzą się w rywalizacji drużyn mieszanych, a 16 lutego panowie powalczą w konkursie duetów.
Zobacz też: A jednak! Maciusiak podjął decyzję. Oto skład polskich skoczków na igrzyska
Idź do oryginalnego materiału