Wielki talent opuszcza Barcelonę. Flick się nie certolił

2 godzin temu
Fabrizio Romano poinformował, iż Dro Fernandez odejdzie z FC Barcelony i podpisze kontrakt z Paris Saint-Germain. Pomocnik ma kosztować paryski klub ok. 6 milionów euro. To może nie spodobać się kibicom "Blaugrany", która traci utalentowanego zawodnika. Trener Katalończyków, Hansi Flick, powiedział wprost, co myśli na ten temat.
Wychowanek La Masii, Dro Fernandez niespodziewanie zdecydował się kontynuować karierę w innym klubie. Fabrizio Romano poinformował, iż PSG zapłaci za piłkarza ok. 6 milionów euro, czyli tyle, ile wynosi klauzula odstępnego zapisana w jego kontrakcie.

REKLAMA







Zobacz wideo Mocne spięcie na linii Kosecki-Skorża. "Ty się, k***a, to przedszkola nadajesz!"



Flick się nie certolił. Oto, co myśli o Dro Fernandezie
To niewielkie pieniądze jak za jednego z najbardziej utalentowanych młodych piłkarzy "Barcy". Zdaniem hiszpańskiego "Sportu", rodzina i otoczenie zawodnika naciskały na to, aby jak najszybciej znaleźć nowy zespół. Teraz do sytuacji odniósł się Hansi Flick, który niejako potwierdził doniesienia dziennikarzy.








- Są zawodnicy, którzy mają 17 lub 18 lat, ale wokół nich są ludzie, którzy podejmują decyzje. Ale nie chcę nic więcej mówić. Czy jestem zawiedziony? Porozmawiamy, gdy się to wydarzy - stwierdził niemiecki szkoleniowiec cytowany przez "Mundo Deportivo", sugerując, iż to faktycznie rodzice Dro Fernandeza mogli być głównymi prowodyrami jego odejścia.








18-letni piłkarz wystąpił jak do tej pory w pięciu meczach pierwszego zespołu FC Barcelony, notując jedną asystę. Na swoim koncie ma między innymi występ w fazie ligowej Ligi Mistrzów przeciwko Olympiakosowi Pireus.
W kwestii utraty potencjalnej przyszłej gwiazdy futbolu kamyczek do ogródka można wrzucić także Deco, pełniącemu funkcję dyrektora sportowego klubu. Dro 12 stycznia osiągnął bowiem pełnoletniość. To do tamtego momentu działacz mógł negocjować z piłkarzem podpisanie nowej umowy, która zawierałaby dla Dro znacznie korzystniejsze warunki. Tak się jednak nie stało - pisaliśmy na Sport.pl.



Zobacz też: Torres czy Lewandowski? Hansi Flick stawia sprawę jasno
Idź do oryginalnego materiału