Siedemnaście meczów, pięć goli i jedna asysta - to statystyki Jakuba Kamińskiego w bieżącym sezonie w barwach 1.FC Koeln. Ponadto wychowanek Lecha Poznań coraz bardziej wyrasta na lidera reprezentacji Polski - od momentu przejęcia kadry przez Jana Urbana, "Kamyk" aż czterokrotnie zagrał 90 minut w orzełkiem na piersi. Za zaufanie odwdzięczył się dwoma golami i asystą w eliminacjach do mistrzostw świata.
REKLAMA
Zobacz wideo Mocne spięcie na linii Kosecki-Skorża. "Ty się, k***a, to przedszkola nadajesz!"
Błaszczykowski kibicuje Kamińskiemu. "Chciałbym, żeby był lepszy ode mnie"
Już od jakiegoś czasu 23-letniego skrzydłowego określało się jako następcę Jakuba Błaszczykowskiego. Piłkarz przypomina byłego kapitana reprezentacji Polski nie tylko profilem piłkarskim, ale i cechami przywódczymi, co szczególnie słychać było w jego przemowie w szatni przed starciem z Holendrami.
- Panowie, bili się kur…, aby dostać bilety na ten mecz. Czym się mamy odwdzięczyć? Walką i dobrą grą kur… Od tylu lat nie wygraliśmy, to co Grosik powiedział. Tylko drużyna kur… wygra dzisiaj. Tylko drużyna - mówił Kamiński.
Podobna jest także droga kariery obu panów - Kuba trafił wprawdzie do Borussii Dortmund, gdzie później święcił sukcesy, a "Kamyk" musi na to jeszcze popracować. Bundesliga jednak stoi przed nim otworem. Co do tego nie ma wątpliwości sam Błaszczykowski, który podzielił się swoją opinią na temat skrzydłowego w rozmowie z "Faktem".
- Kamiński zawsze mi się podobał i imponował umiejętnościami piłkarskimi. To boiskowy walczak o wielkim talencie. Jego ogromnym atutem jest gra jeden na jeden. Bez żadnych kompleksów wchodzi w drybling z rywalem i robi to na pełnej szybkości. Bardzo mnie cieszy, iż coraz lepiej prezentuje się w klubie - stwierdził były kapitan reprezentacji Polski, który liczy, iż zawodnik 1.FC Koeln zostanie jego naturalnym następcą.
- Chciałbym, żeby Kuba Kamiński był lepszy od Kuby Błaszczykowskiego. Po prostu najzwyczajniej w świecie mu kibicuję i trzymam za niego kciuki. Wierzę, iż będzie w stanie wykrzesać ze swojej kariery jeszcze więcej niż ja - przyznał Błaszczykowski.
Wszystko wskazuje na to, iż Kamiński jest na najlepszej drodze ku temu, by słowa 40-latka przekuć w rzeczywistość. Niemieccy dziennikarze zachwycają się dyspozycją "Kamyka" i podkreślają, iż jest niezwykle wszechstronny, co pokazał mecz z Bayernem, kiedy nominalny skrzydłowy musiał zagrać jako "szóstka".
Zobacz też: Żona Grosickiego trafi do Pogoni? Piłkarz wprost

1 godzina temu






