Wielki problem lidera zespołu. Ból był nie do zniesienia

speedwaynews.pl 1 godzina temu

Kim Nilsson podczas pierwszego meczu półfinałowego Krajowej Ligi Żużlowej miał wyraźny problem z chodzeniem. Żużlowiec doznał we Szwecji urazu kolana po jednym z upadków, ale póki ból pozwalał na jazdę, Nilsson nie miał zamiaru się zatrzymywać. Reprezentant Trzech Koron pokazał się z naprawdę dobrej strony, przyczyniając się do zwycięstwa w Gnieźnie. Szweda zabrakło jednak podczas meczu rewanżowego, a jego miejsce zajął Michele Paco Castagna.

Ból był nie do zniesienia

Organizm w pewnym momencie powiedział, iż to koniec. Kim Nilsson potrzebował przerwy od startów, na co się zdecydował z nadzieją, iż wystartuje podczas finału Speedway European Championship w niemieckim Gustrow. Niestety dla szwedzkiego żużlowca, uraz okazał się zbyt ryzykowny, aby po powrocie podejść do walki w IME.

Nilsson spróbował wrócić na tor w zawodach finałowych Allsvenskan. Żużlowiec Trans MF Landshut Devils zdobył komplet punktów dla Masarny Avesta, ale jego zespół przegrał w dwumeczu z Valsarna Hagfors. Pomimo świetnej dyspozycji, reprezentant Szwecji zrezygnował z udziału w drugim finale SEC.

Walczyłem z moim kolanem od dłuższego czasu. Kiedy ból przekroczył pewne granice, zdecydowałem się na przerwę, aby wrócić do pełni sił – czytamy w komunikacie od Kima Nilssona. – Przez tygodnie miałem wyciągane płyny z kolana oraz pracowałem na rehabilitacji, przez co zauważyłem poprawę w swojej dyspozycji. Po ostatnich zawodach poczułem, iż jest za wcześnie, a nie mam zamiaru ryzykować.

Rozważna decyzja

Nilsson przede wszystkim jest potrzebny Trans MF Landshut Devils w dwumeczu finałowym Krajowej Ligi Żużlowej z Wybrzeżem Gdańsk. Brak czołowego zawodnika ligi byłby wyraźnym problem dla bawarskiego zespołu, który chciałby zaskoczyć faworyta do awansu. Ponadto Nilssona czeka również trzeci finał SEC w Pardubicach oraz mnóstwo innych zawodów. Przypomnijmy, iż Szwed ponownie awansował do cyklu Speedway Grand Prix na sezon 2027.

Idź do oryginalnego materiału