Widzew tłumaczy się z ataku kiboli na Nawrockiego

2 godzin temu
Podczas ostatnich meczów Ekstraklasy na trybunach wielu stadionów wywieszone zostały transparenty wymierzone w Karola Nawrockiego. Kibicom nie spodobało się prezydenckie weto nowelizacji kodeksu postępowania karnego. Swoje zdanie wyrazili między innymi w Łodzi. Teraz władze Widzewa odcinają się od działań swoich najzagorzalszych fanów. Głos w sprawie zabrał rzecznik prasowy klubu.
Górnik Zabrze, Motor Lublin, Cracovia, Lech Poznań. To tylko niektóre kluby, których kibice głośno sprzeciwili się działaniom Karola Nawrockiego. "Nie jesteś jednym z nas" - taka narracja panuje na trybunach. A poszło o prezydenckie weto, które mocno dotknęło środowisko kibicowskie.

REKLAMA







Zobacz wideo Oskar Pietuszewski i jego "odpały"! "Kopiował Zlatana"



"Kilka dni temu Karol Nawrocki zawetował reformę kodeksu postępowania karnego, która miała dać więcej praw obywatelom w zmaganiach z prokuraturą. To miał być koniec m.in. nieograniczonych czasowo aresztów, a oskarżony miał zyskać większe prawa do obrony" - tak o powodzie zmiany nastrojów na trybunach pisał dziennikarz Sport.pl, Bartosz Naus.


Szok po atakach na Karola Nawrockiego
Otoczenie Karola Nawrockiego było zaskoczone taką reakcją kibiców. "W Kancelarii Prezydenta jest szok i niedowierzanie. Przecież kibolskie zaplecze Karola, które pomogło mu w wyborach, właśnie wypowiedziało mu wojnę. Protesty były choćby na Lechii, której od dekad kibicuje" - oto słowa jednego z działaczy Prawa i Sprawiedliwości.
Zobacz też: Cztery lata piłkarskich traum. Ten baraż będzie najtrudniejszy
Zaskoczone takim obrotem spraw były również władze Widzewa. Trybuny tego klubu były jedną z aren walki na transparenty. "Bez dowodów areszty wieloletnie. K. Nawrocki, obok tego weta nie możemy przejść obojętnie" - tak brzmiał napis wywieszony przez łódzkich kibiców. Jak informują Sportowe Fakty, na sprawę zareagował rzecznik prasowy Widzewa, Jakub Dyktyński.



Klub reaguje na transparent o Nawrockim
"Widzew Łódź zdecydowanie podkreśla swoją apolityczność i nie zabiera stanowiska odnośnie manifestacji na tle politycznym lub ideologicznym. Mecze naszego Klubu organizowane są zgodnie z wymogami ustawy o imprezach masowych, przepisami wewnętrznymi Polskiego Związku Piłki Nożnej oraz regulaminem rozgrywek PKO Bank Polski Ekstraklasy" - oto komunikat przekazany przez Widzew.
Jednocześnie Jakub Dyktyński podkreśla, iż władze Widzewa nie mieli wiedzy o planach kibiców. "Treść wskazanego transparentu nie była uzgadniana z Klubem, a każde ewentualne uchybienie jest odnotowywane przez delegata PZPN" - czytamy. Oznacza to, iż nie tylko Widzew, ale też wiele innych klubów narażonych jest na kary za zachowanie kibiców.


Piłkarzy łódzkiego Widzewa czeka trudny bój o utrzymanie w Ekstraklasie. Na osiem kolejek przed zakończeniem sezonu drużyna zajmuje przedostatnie miejsce w tabeli, tracąc punkt do plasującej się na bezpiecznej pozycji Legii Warszawa. Następny mecz podopieczni Aleksandara Vukovicia rozegrają 4 kwietnia, kiedy zmierzą się z Rakowem w Częstochowie.
Idź do oryginalnego materiału