Widzew Łódź pomimo wydanych blisko 16 mln euro na zimowe transfery wciąż rozczarowuje. Po zimowej przerwie odniósł tylko jedno zwycięstwo, za to zaliczył trzy porażki. Ostatnia przydarzyła się w sobotę w starciu z Pogonią Szczecin (0:1). Kolejne niepowodzenia mocno obciążają trener Igora Jovicevicia, którego sytuacja wydaje się dość skomplikowana.
REKLAMA
Zobacz wideo [PŁATNA WSPÓŁPRACA] Snowboard kontra narty! Amator rzucił wyzwanie polskiej mistrzyni
Gruchnęło ws. przyszłości Jovicevicia. "Będzie grał o posadę"
Za jego kadencji Widzew zanotował pięć wygranych, dwa remisy i aż siedem porażek. Na ten moment klub zajmuje więc dopiero 17. miejsce w tabeli Ekstraklasy i jest zagrożony spadkiem. Dlatego też kibice zaczęli się zastanawiać, czy nie dojdzie do kolejnej zmiany na ławce trenerskiej. W tej sprawie pojawił się już stanowczy głos. - Nie ma tematu zwolnienia trenera. Aczkolwiek mecz pucharowy wszystko wyjaśni w klubie - napisał w sobotę na platformie X FootballScout. Bardziej precyzyjnie ujął to Łukasz Gikiewicz.
Były napastnik Śląska Wrocław, Omonii Nikozja czy Levskiego Sofia, a w tej chwili ekspert podał wprost, iż najbliższy mecz Widzewa może być dla Jovicevicia ostatnim. - Można to już napisać miły pan w czapeczce Igor Jovicević będzie grał we wtorek o swoją posadę - przekazał w niedzielę.
Ten mecz zadecyduje o posadzie trenera Widzewa. Ostatnia deska ratunku
o ile informacje te są prawdziwe, oznaczałoby to, iż dalsza praca Chorwata uzależniona jest od awansu do półfinału Pucharu Polski. Rozgrywki te wydają się dla Widzewa w tym momencie najważniejsze. To one mogą mu zapewnić ewentualny udział w europejskich pucharach w przyszłym sezonie. Do tego potrzebny jest końcowy triumf w wielkim finale na Stadionie Narodowym w Warszawie.
Na razie jednak Widzewiaków czeka ćwierćfinał. We wtorek 3 marca zmierzą się na wyjeździe z GKS-em Katowice. Początek spotkania o godz. 20:45. Transmisję przeprowadzi TVP Sport. O awansie do kolejnej rundy Pucharu Polski zadecyduje tylko jedno spotkanie.

2 godzin temu






