Widzew będzie miał czwartego trenera w sezonie?! Ultimatum

2 godzin temu
Widzew Łódź będzie miał czwartego trenera w tym sezonie? To możliwe. Po sobotniej porażce z Pogonią Szczecin 0:1 zaczęto głośno dyskutować o dalszej przyszłości Igora Jovicevicia. Na razie Chorwat pozostaje na stanowisku, ale niedługo może się to zmienić. Zdaniem Łukasza Gikiewicza los szkoleniowca zależy teraz od jednego meczu.
Widzew Łódź pomimo wydanych blisko 16 mln euro na zimowe transfery wciąż rozczarowuje. Po zimowej przerwie odniósł tylko jedno zwycięstwo, za to zaliczył trzy porażki. Ostatnia przydarzyła się w sobotę w starciu z Pogonią Szczecin (0:1). Kolejne niepowodzenia mocno obciążają trener Igora Jovicevicia, którego sytuacja wydaje się dość skomplikowana.

REKLAMA







Zobacz wideo [PŁATNA WSPÓŁPRACA] Snowboard kontra narty! Amator rzucił wyzwanie polskiej mistrzyni



Gruchnęło ws. przyszłości Jovicevicia. "Będzie grał o posadę"
Za jego kadencji Widzew zanotował pięć wygranych, dwa remisy i aż siedem porażek. Na ten moment klub zajmuje więc dopiero 17. miejsce w tabeli Ekstraklasy i jest zagrożony spadkiem. Dlatego też kibice zaczęli się zastanawiać, czy nie dojdzie do kolejnej zmiany na ławce trenerskiej. W tej sprawie pojawił się już stanowczy głos. - Nie ma tematu zwolnienia trenera. Aczkolwiek mecz pucharowy wszystko wyjaśni w klubie - napisał w sobotę na platformie X FootballScout. Bardziej precyzyjnie ujął to Łukasz Gikiewicz.


Były napastnik Śląska Wrocław, Omonii Nikozja czy Levskiego Sofia, a w tej chwili ekspert podał wprost, iż najbliższy mecz Widzewa może być dla Jovicevicia ostatnim. - Można to już napisać miły pan w czapeczce Igor Jovicević będzie grał we wtorek o swoją posadę - przekazał w niedzielę.






Ten mecz zadecyduje o posadzie trenera Widzewa. Ostatnia deska ratunku
o ile informacje te są prawdziwe, oznaczałoby to, iż dalsza praca Chorwata uzależniona jest od awansu do półfinału Pucharu Polski. Rozgrywki te wydają się dla Widzewa w tym momencie najważniejsze. To one mogą mu zapewnić ewentualny udział w europejskich pucharach w przyszłym sezonie. Do tego potrzebny jest końcowy triumf w wielkim finale na Stadionie Narodowym w Warszawie.


Na razie jednak Widzewiaków czeka ćwierćfinał. We wtorek 3 marca zmierzą się na wyjeździe z GKS-em Katowice. Początek spotkania o godz. 20:45. Transmisję przeprowadzi TVP Sport. O awansie do kolejnej rundy Pucharu Polski zadecyduje tylko jedno spotkanie.
Idź do oryginalnego materiału