Sześć czerwonych kartek w Płocku. Rzuty karne rozstrzygnęły "Świętą Wojnę"

1 godzina temu
Zdjęcie: Dwóch zawodników piłki ręcznej w dynamicznej walce o piłkę, jeden w żółtej koszulce blokuje atakującego w niebieskiej koszulce, widoczne napięcie fizyczne i emocje sportowego pojedynku, w tle rozmazan


Są mecze, na które czeka się tygodniami czy miesiącami - w każdej dyscyplinie. W piłce manualnej nie tylko Polska, ale i wielu fanów szczypiorniaka w Europie czeka na "Świętą Wojnę" - starcie Orlenu Wisły Płock i Industrii Kielce. Potężnie osłabiona Industria była skazywana tym razem na pożarcie, na dodatek już w 9. minucie straciła Michała Olejniczaka. A później sędziowie wyrzucili jeszcze pięciu innych graczy. Industria prowadziła 28:27, zostały sekundy. I do rzutu karnego podszedł Melvyn Richardson. Trafił na remis, triumfatora wyłoniły rzuty karne.
Idź do oryginalnego materiału