Wisła Kraków najprawdopodobniej zakończyła już budowę kadry na sezon 2026/2027. Jarosław Królewski zapowiedział, iż klub nie planuje kolejnych transferów. Wyjątkiem może być jedynie pojawienie się zawodnika, który bez większego ryzyka wyraźnie podniesie poziom zespołu.
Biała Gwiazda po powrocie do Ekstraklasy dokonała czterech letnich wzmocnień. Do zespołu prowadzonego przez Mariusza Jopa dołączyli Marcel Łubik, Jérémy Guillemenot, Maxence Maisonneuve oraz Élie Youan.
Kibice wciąż zastanawiali się, czy klub sprowadzi jeszcze defensywnego pomocnika. O możliwość takiego ruchu zapytany został Jarosław Królewski.
Wisła nie chce transferu dla samego transferu
Właściciel krakowskiego klubu jasno zadeklarował, iż kadra jest w tej chwili zamknięta.
„Nie będzie już żadnych transferów – chyba iż trafi się coś, co zdecydowanie jest w stanie podnieść poziom rywalizacji” – napisał Królewski na platformie X.
Prezes dodał, iż ewentualny nowy zawodnik musiałby pasować również do funkcjonowania obecnej grupy. Wisła nie zamierza więc podejmować kosztownego ryzyka tylko po to, aby zwiększyć liczbę piłkarzy w kadrze.
Transfer Janneha nie dojdzie do skutku
Przez pewien czas Biała Gwiazda negocjowała sprowadzenie Jocelyna Janneha z francuskiej Bastii. Królewski informował nawet, iż większość warunków została uzgodniona zarówno z klubem, jak i z zawodnikiem.
Wisła ostatecznie wycofała się jednak z operacji. Wydatek wynoszący około 200-300 tysięcy euro został uznany za zbyt duże ryzyko w stosunku do potencjalnych korzyści.
Po czterech kolejkach beniaminek zajmuje szóste miejsce w tabeli Ekstraklasy. Krakowianie zdobyli dotychczas sześć punktów.

2 godzin temu















