Brytyjski żużel potrafi dostarczyć emocji, nie tylko na torze. Edward Kennett miał wrócił do żużla jako rezerwa Ipswich Witches podczas ostatniego meczu z Northampton Foxes. Ostatecznie 39-latka zabrakło na samym torze, a co więcej, wedle słów sztabu, miał unikać treningów na Foxhall Stadium. Tym samym zarząd Witches miał sporą zagwozdkę. Doszli do wniosku, iż nie jest warto poświęcać miejsca w składzie na takie zachowanie. Philip Hellstrom-Bangs ponadto zapewniał, iż zaraz wróci, więc kontrakt na 28 dni jest bezpodstawny. Tym samym Kennett został zwolniony z zastępczego kontraktu.
Absurdalna sytuacja
Powiedzenie „British Speedway Bloody Hell” nabiera nowego znaczenia, o ile chodzi o zamieszanie kontraktowe. Edward Kennett miał pomóc drużynie przez kilka najbliższych spotkań, a jego samego zabrakło podczas meczu z Foxes. Richard Coleman, właściciel drużyny z Ipswich, wskazał zaskoczenie podejściem zawodnika. Miał on trenować po czwartkowym spotkaniu czy choćby w szkółce Paula Hurry’ego.
– Podpisany kontrakt z Kennettem sprawia, iż Philip musiałby odpocząć przez kolejne 28 dni – przyznał Coleman. – Patrząc na to, iż był poza jazdą od początku maja, chcemy go przywrócić jak najszybciej, aby poznawał kolejne tory i zbierał cenne doświadczenie. (…) Na swój sposób jesteśmy zszokowani, iż Edward Kennett nie chciał trenować na naszym torze po ostatnim meczu, również unikając przyjazdu na szkółkę w Lydd naszego trenera. Postawa zawodnika znacznie nam pomogła, o ile chodzi o wycofanie się z kontraktu. Życzymy mu powodzenia w nowym klubie.
39-latek nie został jednak na lodzie. Erik Riss wycofał się z jazdy na początku kwietnia, ponieważ powróciły problemy zdrowotne. Oxford Cheetahs przez kilka meczów mogli używać gościa czy zastępstwa zawodnika, ale w tej chwili regulamin jest bezwzględny dla Niemca. Cheetahs musieli znaleźć zastępstwo, którym został… Edward Kennett. Również na 28 dni.
Szwed powraca
Philip Hellstrom-Bangs wróci jednak wcześniej, aniżeli ktokolwiek się spodziewał. Szwed po zawieszeniu mierzył się jeszcze z chorobą, ale wedle jego słów, otrzymał wypis ze szpitala i nie miał stanu zagrożenia życia. Tym samym, skoro zawieszenie dobiegło końca, Hellstrom-Bangs wróci do startów w BAUHAUS-Ligan, ale również w czwartek pojedzie z Ipswich Witches przeciwko Sheffield Tigers.
– Byłem w szpitalu z powodu choroby – przyznał Philip Hellstrom-Bangs. – Przeszedłem badania i widzę, iż wszystko jest okej, więc mogę wrócić. Wszystko wydarzyło się na dwa dni przed moim powrotem do ścigania po zawieszeniu. Nie siedziałem na motocyklu od czasu mojego ostatniego meczu w Wielkiej Brytanii. Cokolwiek się wydarzyło, bywa. w tej chwili skupiam się na powrocie do regularnej jazdy i wejściu na jeszcze wyższy poziom.
















