Billy Bonds, jedna z najbardziej rozpoznawalnych postaci w dziejach West Ham United, zmarł w niedzielę w wieku 79 lat, pozostawiając po sobie ogromny dorobek i pokolenia kibiców, dla których stał się symbolem klubu.
Karierę rozpoczął w 1964 roku w Charlton Athletic, jednak to po transferze do West Hamu zapisał się złotymi zgłoskami w historii londyńskiej drużyny. W barwach Młotów spędził imponujące 21 lat, rozgrywając aż 799 spotkań. W tym czasie sięgnął m.in. po dwa Puchary Anglii oraz mistrzostwo drugiej ligi, budując status jednej z największych legend klubu.
Nie żyje legenda West Hamu. Klub z Londynu w żałobie
Po zakończeniu gry na najwyższym poziomie Bonds wrócił do West Hamu już w roli szkoleniowca. To właśnie pod jego wodzą zespół wywalczył awans do Premier League w 1993 roku. – Straciliśmy jednego z najwybitniejszych ludzi związanych z angielskim futbolem. Billy zmarł spokojnie w niedzielny poranek – poinformował klub w oficjalnym komunikacie.
It is with deep sadness and the heaviest of hearts that West Ham United announces the passing this morning of legendary player, coach and manager, Billy Bonds MBE.
Rest in peace Billy, our courageous, inspirational, lion-hearted leader.
— West Ham United (@WestHam) November 30, 2025
West Ham wielokrotnie oddawał cześć swojemu bohaterowi, w tym nadając jego imię jednej z trybun swojego stadionu. Kibice Młotów wybrali go również najwybitniejszym zawodnikiem w historii klubu.
Rodzina Bondsów — jego córki Claire i Katie wraz z wnuczkami — poprosiła o poszanowanie prywatności w tym trudnym okresie. Klub zapowiedział, iż podczas najbliższego meczu ligowego z Aston Villą specjalnie upamiętni swojego wieloletniego kapitana i trenera. Dzisiejsze starcie z Liverpoolem zostało z kolei poprzedzone minutą ciszy.
Wyrazy współczucia złożyły także inne zespoły i dawne środowisko piłkarskie. Billy Bonds pozostanie zapamiętany jako osoba pełna lojalności, skromności i oddania – wartości, które przyniosły mu szacunek zarówno kolegów z boiska, jak i fanów na całym świecie.
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Rozsierdzony Paqueta wyleciał z boiska w minutę
- Brzydki hit w Londynie na remis. Chelsea powalczyła w dziesiątkę
- Farke domaga się zmian po zagrywce Guardioli
fot. Newspix

2 godzin temu












