Wasilewski wbija szpilkę w Khalidova. „Każdy kto ma ambicje to chce być w UFC”

1 godzina temu


Andrzej Wasilewski nie gryzł się w język podczas swojego ostatniego wywiadu. Znany polski promotor boksu postanowił porównać postawę Mameda Khalidova i Jana Błachowicza – obu kompletnie odmienną.

Przypomnijmy, iż to już nie pierwsza mocna wypowiedź promotora odnośnie legendy KSW. W przeszłości Wasilewski wszedł w dyskusję z dziennikarzem Piotrem Jagiełło. Andrzej zapewnił, iż Khalidov nie nie zasługuje na miano wojownika. Powód? Wojownik zdaniem promotora chce walki z najtrudniejszymi przeciwnikami.

Była to dyskusja po przegranej Khalidova z Soldiciem.

Piotr Jagiełło: Potworny nokaut na Mamedzie. Dużo zdrowia dla Chalidowa. Będzie synonimem wojownika przez następne pokolenia. #KSW66

Andrzej Wasilewski: Ja wiem? Prawdziwi wojownicy chcieli spróbować sił z najlepszymi. Mamed chyba wolał walki w Polsce

Piotr Jagiełło: U mnie szacunek dozgonny dla Mameda, choć szkoda, iż kiedyś nie spróbował w UFC.

Andrzej Wasilewski: Szacunek pełny. Ale słowo wojownik w moim słowniku jest zarezerwowane wyłącznie dla tych, którzy nie chcą być mistrzem podwórka, tylko wygrać z całym światem. Marek Piotrowski top wspaniały zawodnik… ale tu? Mega fajny, mega widowiskowy zawodnik, który nigdy nie wygrał z nikim z topu

ZOBACZ TAKŻE: Wielka mobilizacja „Różala”. Walczy o nagłośnienie zbiórki dla córki Omielańczuka

Wasilewski o postawie Mameda: Dlaczego do UFC nie pojechał?

Na kanale Lukcy Punch pojawił się najnowszy wywiad z promotorem boksu Andrzejem Wasilewskim.

Wasilewski w rozmowie z Cezarym Kolasą nie pierwszy raz mocno wypowiedział się o postawie Mameda Khalidova, który nie zdecydował się przejść do największej organizacji na świecie.

Dlaczego do UFC nie pojechał Mamed Khalidov? Spróbować swoich sił. (…) Każdy, który ma ambicje, to chce pojechać do UFC, a nie w lokalnej federacji zacząć walki

Andrzej wspomniał też o tym jak z bliska oglądał jedną z walk Khalidova.

Byłem na KSW w Katowicach. Wykonał techniką duszenie w powietrzu. Facet stał, Khalidov na nim wisiał i go dusił w powietrzu nogami. No sztuczka w ogóle cyrkowa. Czy na porządnym poziomie takie coś się dzieje? Myślę, iż nie, bo umiejętności są zbliżone i się nie da takich sztuczek cyrkowych robić.

Zupełnie inaczej wypowiedział się zaś o Janie Błachowiczu i jego postawie.

Janek Błachowicz poprosił mnie kiedyś, żebym został jego menadżerem. Spotkaliśmy się w Hotelu Mercury. Po raz pierwszy poczułem pewien szacunek do zawodników z MMA, bo siedziałem koło sportowca. On się nie pytał o żadne pieniądze. On chciał dostać szansę walki. To są sportowcy wielcy. Ja się tak cieszę, iż Jan miał taki sukces. Wielcy sportowcy o pieniądzach mówią na końcu. Ci, którzy mówią cały czas o pieniądzach, to są cały czas gdzieś tam, próbują być wielkimi sportowcami.

Tym samym Wasilewski porównał dwie różne od siebie postawy i zaznaczył, iż to właśnie postawa Jana Błachowicza należy do tych odpowiednich.

Cała rozmowa poniżej:

Idź do oryginalnego materiału