"Szczęśliwy Wołyń", "na następnej mapie zrobimy Wołyń", "zawsze będziesz pamiętać Wołyń, żebraku" - tego typu wiadomości pod adresem Polaków wysyłał Mychajło Mudryk. Zawieszony za doping ukraiński piłkarz wywołał nie lada skandal. Podczas gry w Counter-Strike'a dał się sprowokować innym graczom i odpowiedział im na czacie w karygodny sposób, nawiązując do rzezi wołyńskiej z lat 1943-44. Sprawa momentalnie zyskała szeroki rozgłos. Stała się choćby tematem politycznym.
REKLAMA
Zobacz wideo Najpiękniejszy gol Koseckiego? "Porównanie do Messiego? Co mi przyszło do głowy?"
Europosłanka Konfederacji nie wytrzymała po tym, co zrobił Mudryk. "Wstyd i hańba"
Zajęła się nią m.in. posłanka do Parlamentu Europejskiego z ramienia Konfederacji, Ewa Zajączkowska-Hernik. - Jak długo polski rząd będzie tolerować obrażanie Polaków i propagowanie banderyzmu!? - rozpoczęła obszerny, jaki w środę zamieściła na platformie X, po czym opisała zachowanie Mudryka. - Wstyd i hańba. Z obrażania Polski i plucia na polskie ofiary ludobójstwa na Wołyniu zrobił sobie rozrywkę. Obrzydliwy typ - skomentowała.
Na tym jednak nie koniec. Zajączkowska-Hernik przywołała także inne przykłady tego, jak jej zdaniem Ukraińcy obrażali Polaków. Cały wywód spuentowała propozycją wyciągnięcia konsekwencji. - Wobec takich Mudryków i innych miłośników ludobójstwa na Wołyniu oraz wszystkich, którzy znieważają naszego Prezydenta RP, powinien być cały wachlarz możliwości - zarzuty prokuratorskie, deportacje, dożywotnie zakazy wjazdu do Polski. Dlatego konieczne jest uchwalenie ustawy prezydenckiej o zakazie propagowania banderyzmu w Polsce i zrównania go z innymi zbrodniczymi ideologiami, jak nazizm i komunizm. Dość pobłażania antypolskim postawom, dość plucia na Polskę i obrażania nas. Zacznijmy się wreszcie szanować! - napisała.
Ukraina wrze po słowach Zajączkowskiej-Hernik. "Grozi Mudrykowi"
O jej słowach głośno zrobiło się już choćby w ukraińskich mediach. Świadczą o tym pojawiające się nagłówki. "Deportacja i sprawa karna. Mychajło Mudryk uwikłany w kolejną aferę" - napisał w tytule tamtejszy portal sport.ua. "Posłanka do Parlamentu Europejskiego grozi Mudrykowi deportacją za obraźliwe uwagi w grze online" - informowało z kolei ukranews.com. "Deportacja i dożywotni zakaz wjazdu do Polski: Europosłanka ostro reaguje na aferę Mudryka" - wtórował serwis dynamomania.com.
W wymienionych artykułach dziennikarze nie bronili jednak zachowania ukraińskiego piłkarza. W każdym z nich przytoczono jedynie krótki fragment wpisu Zajączkowskiej-Hernik dotyczący potencjalnych kar. - Mudrykowi grożono poważnymi sankcjami za ten incydent, w tym zakazem wjazdu do Polski - skomentowano w tym ostatnim.

1 godzina temu















